Ze wstępnych ustaleń wynika, że przyczyną pożaru autobusu, w którym w czwartek w Kazachstanie zginęły 52 osoby, było korzystanie z przenośnej kuchenki gazowej wewnątrz pojazdu - poinformowało MSW Kazachstanu.

W pożarze zginęły 52 osoby /EPA/Kazakhstan's Internal Affairs Ministry /PAP/EPA

Zdaniem śledczych w autobusie nie działało ogrzewanie i pasażerowie odpalili kuchenkę, by się ogrzać.

Na miejscu tragedii pracuje zespół dochodzeniowo-operacyjny i strażacy, którzy próbują ustalić przyczyny i wyjaśniają okoliczności tragedii. Wstępna wersja to stosowanie wewnątrz pojazdu otwartego źródła ognia - wersja ta została potwierdzona w zeznaniach kierowców i pasażerów (którym udało się uciec z płonącego pojazdu - PAP) - oświadczył resort.

Jak podaje uzbecki portal podrobno.uz, pomiędzy pasażerami doszło do kłótni. Jeden z nich upuścił butelkę z benzyną na kuchenkę i wtedy doszło do wybuchu - relacjonuje portal, powołując się na świadka. 

Wiceszef MSW Kazachstanu Jerłan Turgumbajew oświadczył z kolei, że "na początku wydobywał się drażniący dym, co było przyczyną zatrucia się gazem". Jest to pierwsza przyczyna tego, dlaczego wszystkim nie udało się uratować - dodał. Stwierdził, że był to nieszczęśliwy wypadek.

Druga przyczyna - kiedy otworzyły się drzwi, doszło do dopływu tlenu i wewnątrz autobusu nastąpił wybuch, więc pasażerowie nie mogli wyjść z pojazdu. Co więcej, było tam dużo bagaży: pasażerowie jechali na piętrze, a na parterze były bagaże. Po tym jak wybuchł pożar, kierowca zatrzymał autobus, wyskoczył z pojazdu, próbował uratować pasażerów, ale płomień był wielki, wnętrze pojazdu było zablokowane - poinformował.

Z wraku pojazdu wydobyto szczątki 52 osób. Wszystkie ofiary to mężczyźni pochodzący z namangańskiego wilajetu (regionu) we wschodnim Uzbekistanie. Najstarszy z nich miał 41 lat, najmłodszy - 19. Mężczyźni jechali do pracy do Rosji.

Do tragicznego wypadku doszło w rejonie Aktau w obwodzie mangystauskim na północnym zachodzie Kazachstanu. Pojazdem podróżowało 57 osób; pięciu z nich, w tym dwóm kierowcom, udało się uciec z płonącego pojazdu. W sprawie wszczęto śledztwo.

(az)