W ubiegłym roku w Rumunii wszczęto 1250 postępowań karnych przeciwko wysokiej rangi urzędnikom podejrzanym o korupcję. Zarzuty postawiono m.in. byłemu premierowi.

Zdj. ilustracyjne /Monika Kamińska /Archiwum RMF FM

Prezentując roczny raport urzędu antykorupcyjnego (DNA) jego szefowa Laura Kodruta Kovesi poinformowała również o decyzjach sądów, które w sprawach o korupcję nakazały zwrot 200 milionów euro do budżetu państwa.

Podczas publikacji raportu obecni byli m.in. prezydent Rumunii Klaus Iohannis i premier Dacian Ciolos.

Wśród oskarżonych osób jest także były premier Victor Ponta. Zarzuca się mu, że w 2011 roku - na rok przed objęciem stanowiska szefa rządu - przyjął 50 tysięcy euro od swego dawnego wspólnika Dana Sovy, a później dwukrotnie mianował go ministrem. Według śledczych Ponta wystawił fałszywe rachunki datowane na 2007 i 2008 rok, kwitując rzekome honoraria, jakie miał otrzymać za usługi prawnicze dla kancelarii Sovy.

Ponta utrzymywał, że oskarżenia przeciwko niemu są motywowane politycznie, a on sam jest ofiarą "próby zamachu stanu" zorganizowanego przez opozycję we współpracy z wymiarem sprawiedliwości.

W środę skazany został były rumuński europarlamentarzysta Adrian Severin. Sąd skazał go na trzy lata i trzy miesiące więzienia za korupcję. Według DNA zgodził się on zgłosić poprawki korzystne dla rzekomego lobby w zamian za spore wynagrodzenie - 100 tysiące euro rocznie. Eurodeputowany, sfilmowany ukrytą kamera, zgodził się także przyjąć 4 tysiące euro dziennie  w zamian za pracę na rzecz tego lobby. Fałszywym lobbystom wystawił z kolei fakturę na 12 tysięcy euro "za usługi konsultingowe" z adnotacją, że "poprawka, jakiej sobie życzyli, została zgłoszona o czasie".

Severin zapowiedział, że złoży apelację od wyroku.

Rumuńscy prokuratorzy ds. walki z korupcją w ostatnich latach wszczęli wiele dochodzeń wobec urzędników wysokiego szczebla - ministrów, parlamentarzystów, merów, a także wobec biznesmenów. Dochodzenia te ujawniły rozpowszechnioną korupcję.

UE prowadzi specjalny monitoring wymiaru sprawiedliwości Rumunii i z uznaniem odnosi się do działań prokuratorów i sędziów za wszczęcie przez nich dochodzeń wśród elit politycznych.

(az)