Czterech terrorystów zginęło w starciu z polskimi żołnierzami w prowincji Ghazni w Afganistanie. Służby prasowe kontyngentu podają, że jeden z Polaków jest lekko ranny, jego życiu i zdrowiu nie zagraża niebezpieczeństwo.

Z końcem marca polski kontyngent wojskowy w Afganistanie ma być gotowy do nowej taktyki - zapowiada Bogdan Klich. Nasi żołnierze będą mogli pierwsi atakować talibów. Minister obrony odwiedza właśnie polskie bazy w Afganistanie. czytaj więcej

Według rzecznika, patrol walczył z grupą terrorystów próbujących podłożyć bombę na drodze w pobliżu bazy Four Corners. Na miejsce wysłano pluton sił szybkiego reagowania, który został zaatakowany z broni strzeleckiej.

Po krótkiej wymianie ognia polski pluton zaatakował pozycje napastników, którzy zaczęli uciekać, ostrzeliwując się. Na miejsce wezwano także samoloty, które cały czas monitorowały działanie patrolu i były w gotowości do otwarcia ognia.

Polscy żołnierze ruszyli w pościg za przeciwnikiem, a następnie przeszukali rejon, z którego prowadzony był ostrzał. Odnaleziono ciała czterech napastników, a przy nich broń i materiały wybuchowe.