Szwajcarska policja weszła w środę do siedziby UEFA w Nyonie. Funkcjonariusze zabezpieczyli tam dokumenty dotyczące sprzedaży praw do transmisji meczów piłkarskiej ligi mistrzów. Tzw. „Panama Papers” wskazują, że dziesięć lat temu ówczesny dyrektor w UEFA, a obecny szef FIFA - Gianni Infantino, prowadził interesy z osobami podejrzanymi obecnie o korupcję. Miał podpisać umowę o sprzedaży praw do transmisji meczów w Ekwadorze z Hugo Jinkisem - aresztowanym w Stanach Zjednoczonych w związku z podejrzeniami o korupcję w piłce nożnej i pranie brudnych pieniędzy.

Gianni Infantino /JEAN-CHRISTOPHE BOTT /PAP/EPA

Prawa do transmisji Jinkis odsprzedał bezzwłocznie z trzykrotną przebitką, ale według UEFA nikt nie oferował federacji lepszej ceny.

W oficjalnym komunikacie UEFA zadeklarowała, że będzie współpracowała z organami śledczymi w sprawie wyjaśnienia wszystkich aspektów sprawy tzw. "panamskich papierów".

Jak wynika z ujawnionych dokumentów, które wyciekły z panamskiej kancelarii prawnej Mossack Fonseca, obecny szef FIFA Gianni Infantino 10 lat temu podpisał umowę dotyczącą sprzedaży praw do transmisji piłkarskiej Ligi Mistrzów z osobami oskarżonymi o korupcję.

Afera "Panama Papers": W dokumentach pojawia się nazwisko nowego szefa FIFA

Szef FIFA Gianni Infantino jeszcze jako jeden z dyrektorów UEFA prowadził interesy z osobami podejrzanymi obecnie o korupcję - wynika z kolejnych dokumentów będących częścią "Panama Papers". Hugo i Mariano Jinkis to duet podejrzany przez FBI o korupcję związaną z handlowaniem prawami... czytaj więcej

Hugo i Mariano Jinkis, właściciele zarejestrowanej w raju podatkowym firmy Cross Trading, za prawo do transmisji meczów Ligi Mistrzów na terenie Ekwadoru zapłacili 111 tys. dolarów. Niemal natychmiast Cross Trading odsprzedała je ekwadorskiej telewizji za kwotę blisko trzykrotnie większą.

Umowa została parafowana przez Infantino, który wówczas piastował dyrektorskie stanowisko w UEFA. Europejska centrala poinformowała, że prawa sprzedano instytucji, która zaproponowała najwyższą cenę w otwartym przetargu. Infantino był natomiast jedną z kilku osób uprawnionych do ich podpisywania.

Z dokumentów Mossack Fonseca nie wynika jednak, jakoby nowy prezydent FIFA miał dostać łapówkę.

Wszystko odbyło się zgodnie z procedurami. Jestem otwarty na śledztwo w tej sprawie. Wyjaśnienie wszystkich okoliczności leży w moim interesie i w interesie futbolu. Dla celów przejrzystości i jasności udostępnienie akt jest konieczne i UEFA właśnie to zrobiła. Te dokumenty dowodzą, że wszystko zostało zrobione właściwie - zapewnił w oświadczeniu szef FIFA.

Obecnie Hugo i Mariano Jinkis są oskarżeni przez USA o wypłacenie milionów dolarów łapówek południowoamerykańskim oficjelom piłkarskim.

Z Mossack Fonseca wyciekło 11,5 mln dokumentów dotyczących 214 tys. firm. Dane obejmują okres od 1977 roku do grudnia 2015. Analizuje je Konsorcjum Dziennikarzy Śledczych (ICIJ) w Waszyngtonie, do którego należy 400 dziennikarzy z 80 krajów.

 

(dp)