Osiem osób zginęło w dwóch zamachach przeprowadzonych z użyciem samochodów pułapek w Faludży w środkowym Iraku - podały źródła szpitalne. Do ataków przyznało się Państwo Islamskie.

Faludża, zajęta przez IS w 2014 roku jako pierwsze irackie miasto, została wyzwolona w czerwcu /AA/ABACA /PAP/EPA

Pierwszy z zamachowców zdetonował samochód w punkcie kontrolnym w zachodniej części miasta. Drugi pojazd zdetonowany został w centrum, niedaleko zatłoczonej kawiarni. Propagandowa agencja prasowa Państwa Islamskiego, Amak, podała, że ataki przeprowadziło dwóch dżihadystów z IS.

Do zamachów doszło w dniu wizyty w Iraku amerykańskiego ministra obrony Asha Cartera, który przybył, by zapoznać się z postępami ofensywy wojsk irackich na Mosul - drugie co do wielkości miasto Iraku, zajęte w 2014 roku przez Państwo Islamskie (IS). Odbicie Mosulu wspiera militarnie międzynarodowa koalicja pod wodzą USA. Na razie wyzwolono około jednej czwartej miasta. Dżihadyści stawiają zaciekły opór.

Faludża, zajęta przez IS w 2014 roku jako pierwsze irackie miasto, została wyzwolona w czerwcu bez napotkania większego oporu ze strony dżihadystów. Niedzielne zamachy w tym mieście pokazują, że nawet po całkowitym wyzwoleniu Mosulu islamscy ekstremiści będą nadal stanowić zagrożenie - pisze Reuters.

(mal)