Iran zwodował okręt podwodny i niszczyciel w porcie nad cieśniną Ormuz. W tym samym czasie, na tym samym akwenie siły morskie USA i ich sojuszników ćwiczą m.in wykrywanie i niszczenie min, jakimi dysponuje Teheran. Zwodowanie okrętów zlecił duchowy przywódca Iranu ajatollach Ali Chamenei, który ostatnio uważnie przygląda się gotowości sił zbrojnych swojego kraju do odparcia ewentualnego ataku z zagranicy.

Za 6-7 miesięcy Iran w 90 proc. ukończy proces wzbogacania uranu. Może on posłużyć do produkcji bomby - alarmuje premier Izraela Benjamin Netanjahu. Jednocześnie zaapelował do USA o wyznaczenie Iranowi "czerwonej linii" ws. jego programu atomowego. "Granicę należy wyznaczyć, zanim... czytaj więcej

Jak poinformowała oficjalna irańska agencja prasowa IRNA, poddany modernizacji okręt podwodny Tareq-901 i niszczyciel Sahand zostały zwodowane na bezpośrednie polecenie najwyższego duchowo-politycznego przywódcy kraju, ajatollaha Alego Chamenei. Wizytował on port Nowszar nad Morzem Kaspijskim, gdzie obserwował ćwiczenia kadetów marynarki wojennej w zakładaniu min, uwalnianiu porwanych statków, niszczeniu wrogich okrętów i desantowaniu się ze śmigłowców.

Siły zbrojne muszą osiągnąć taki potencjał, by nikt nie mógł zaatakować silnej rubieży kraju i drogiego narodu Iranu - powiedział Chamenei dowódcom wojskowym.

W tym samym czasie i na tym samym akwenie ćwiczenia sił morskich prowadzą Stany Zjednoczone i ich sojusznicy. Okręty wojenne USA, Wielkiej Brytanii, Francji oraz kilku państw bliskowschodnich doskonalą współdziałanie w utrzymaniu bezpieczeństwa żeglugi na jednej z głównych światowych tras przewozu ropy naftowej. Ćwiczenia skupiają się na wykrywaniu i niszczeniu min, jakimi Iran lub ugrupowania rebelianckie mogłyby się posłużyć dla zakłócenia ruchu zbiornikowców.

Irańscy oficjele powstrzymali się przed jakąkolwiek krytyczną reakcją na prowadzone pod amerykańskim kierownictwem ćwiczenia morskie. Te ćwiczenia są ćwiczeniami obronnymi i nie widzimy w nich żadnych zagrożeń. Nie prowadzimy ćwiczeń, które byłyby odpowiedzią na nie - powiedział lokalnym mediom dowódca Korpusu Islamskich Strażników Rewolucji Mohammad Ali Dżafari.