Nepalskie ekipy ratunkowe odnalazły wrak samolotu pasażerskiego linii Nepal Airlines, który rozbił się wczoraj. W katastrofie zginęło 18 osób, które były na pokładzie, w tym małe dziecko - poinformowały władze.

Wśród pasażerów był jeden obywatel Danii. Pozostałe ofiary to Nepalczycy. 

Maszyna rozbiła się w pobliżu miejscowości Machinelek, ok. 250 km na zachód od nepalskiej stolicy, Katmandu. Dziś wrak został odnaleziony przez śmigłowiec ratunkowy. Jednak miejsce katastrofy było trudno dostępne i ratownicy musieli dotrzeć tam pieszo. Pokonali 13 km, idąc w głębokim śniegu.

Samolot linii Nepal Airlines z 18 osobami na pokładzie, który leciał z popularnej wśród turystów Pokhary do miasta Dźumla na zachodzie Nepalu, zniknął dziś z radarów. W miejscu, w którym zaginęła maszyna, panują trudne warunki pogodowe. czytaj więcej

Samolot państwowych linii lotniczych z 15 pasażerami i trzema członkami załogi na pokładzie wczoraj leciał z Katmandu do miasta Dźumla na zachodzie Nepalu. Po pokonaniu jednej trzeciej drogi niespodziewanie wylądował w popularnej wśród turystów Pokharze, by uzupełnić paliwo. 15 minut po opuszczeniu Pokhary, położonej w środkowej części kraju, maszyna Twin Otter zniknęła z radarów. W górzystym rejonie, w którym zaginął samolot, padał śnieg. Ponadto mgła ograniczała widoczność.

Nasz samolot był technicznie sprawny i naszym zdaniem powodem katastrofy była pogoda - powiedział Ram Hari Sharma z Nepal Airlines. Poinformował, że maszyna miała 43 lata.

Linie Nepal Airlines są często krytykowane za korupcję i wykorzystywanie starych maszyn. W grudniu ubiegłego roku Komisja Europejska umieściła wszystkich przewoźników z Nepalu na tzw. czarnej liście linii lotniczych. Oznacza to, że przewoźnicy z tego kraju nie mogą już latać na obszarze Unii Europejskiej.

(mal)