Obama zarobił prawie 15 mln USD na kolacji u Clooneya

Piątek, 11 maja 2012 (12:20)

Rekordową sumę prawie 15 milionów dolarów na swoją kampanię zebrał w czasie jednej kolacji u znanego aktora George'a Clooneya prezydent USA Barack Obama. Zaproszone gwiazdy hojnie płaciły za możliwość spotkania z amerykańskim prezydentem.

Zebraliśmy niezłą sumkę, bo wszyscy kochają George'a - mówił prezydent zgromadzonym w ogrodzie hollywoodzkiej posiadłości gwiazdora, któremu popularność przyniósł m.in. serial "Ostry dyżur". Ludzie mnie lubią, ale kochają Goerge'a Clooneya - dodał Obama, wywołując śmiech zgromadzonych. Wśród nich znaleźli się aktorzy Jack Black, Billy Crystal, Robert Downey Jr, Salma Hayek, Tobey Maguire, a także Barbra Streisand i projektantka mody Diane Von Furstenberg.

Pyszne jedzenie w doborowym towarzystwie

Większość gości zapłaciło po 40 tys. dolarów za kolację z Obamą w willi Clooneya, co dało 6 milionów USD. Pozostałe pieniądze pochodziły z internetowej loterii, w której można było wygrać dwa zaproszenia na kolację z prezydentem. Aby zawalczyć o udział w kolacji, należało wpłacić na rzecz kampanii urzędującego prezydenta minimum 3 dolary.

Zwyciężczynie z New Jersey i Florydy przyszły na kolację z mężami, mimo że gospodarzem spotkania był przystojny aktor - zauważają media. Szczęśliwcy którzy zasiedli wśród bogaczy i wpływowych Amerykanów, musieli podpisać klauzulę poufności oraz zgodę na wykorzystanie ich wizerunku w materiałach promocyjnych. W zamian dostali darmowy lot do Los Angeles i nocleg w hotelu.

Kolację dla gości przygotował mieszkający na co dzień w Los Angeles kucharz gwiazd Wolfgang Puck, ten sam, który od lat wymyśla menu na pooscarowe przyjęcia. Jak podkreślał, tym razem potrawy miały być jeszcze smaczniejsze.

Wybory prezydenckie w USA odbędą się w listopadzie.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Paweł Żuchowski

RMF FM/PAP