Były szef CIA oskarża Baracka Obamę o narażenie Stanów Zjednoczonych na niebezpieczeństwo. Chodzi o ujawnienie tajnych instrukcji dotyczących metod przesłuchań. Zdaniem Michaela Haydena, Al-Kaida dostała do ręki cenne informacje, które może teraz wykorzystywać w szkoleniu swoich ludzi.

Barack Obama na prośbę sądu ujawnia tajne instrukcje CIA, na podstawie których przesłuchiwano podejrzanych o terroryzm członków Al-Kaisy. Dokumenty powstały za czasów administracji George Busha. czytaj więcej

Otoczenie Baracka Obamy zdecydowanie odrzuca te oskarżenia i argumentuje, że i tak większość tych informacji pojawiała się wcześniej w publikacjach prasowych, czy nawet książkach. Na rynku jest bowiem co najmniej kilka tytułów, w których byli więźniowie Guantanamo opowiadają o tym, co spotkało ich w trakcie przesłuchań.

Ale ludzie CIA obawiają się także o to, że ujawnienie tych informacji w tak oficjalny sposób, przez urzędującego prezydenta, naraża na szwank wizerunek agencji. I że z tego powodu, wywiad będzie miał teraz kłopoty z nawiązaniem współpracy ze służbami innych krajów. Barack Obama zamierza uspokoić te emocje. Dzisiaj, złoży pierwszą od objęcia urzędu wizytę w kwaterze głównej CIA. A tam temat ujawnionych instrukcji będzie zapewne jednym z głównych wątków dyskusji.