Amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) i brytyjska agencja wywiadu elektronicznego GCHQ szpiegowały graczy w wirtualnych światach gier komputerowych - poinformowały w poniedziałek dzienniki "Guardian" i "New York Times".

"Guardian": Opublikowaliśmy 1 procent materiałów od Snowdena

Wydawca brytyjskiego "Guardiana" Alan Rusbridger ujawnił, że gazeta opublikowała zaledwie jeden procent materiałów otrzymanych od Edwarda Snowdena, byłego współpracownika amerykańskiej Agencji Bezpieczeństwa Narodowego. Podkreślił, że dziennikarze nie narazili na niebezpieczeństwo... czytaj więcej

Działalność wywiadowcza polegała na gromadzeniu informacji na temat użytkowników uczestniczących w grach komputerowych odbywających się w wirtualnych światach online. Media informują, że pod lupą agentów NSA i GCHQ znaleźli się użytkownicy takich gier jak między innymi World of Warcraft i Second Life, które cieszą się dużą popularnością w środowiskach graczy. Dane były zdobywane przez agentów, którzy również uczestniczyli w rozgrywkach odbywających się w internecie.

Nie opublikowano jednak informacji o tym, w jakim okresie inwigilowani byli gracze ani ilu z nich było śledzonych.

Informacje o inwigilacji elektronicznej prowadzonej przez NSA ujawnił były współpracownik tej agencji Edward Snowden. Chodzi o inwigilację internetu na wielką skalę (program PRISM), przechwycenie danych o milionach połączeń telefonicznych we Francji czy Hiszpanii oraz podsłuchiwanie telefonu kanclerz Niemiec Angeli Merkel i liderów innych 34 państw. Te informacje wywołały burzę polityczną w Europie, przysparzając dodatkowych argumentów za wzmocnieniem prawa do ochrony prywatności Europejczyków.

Snowden w maju zbiegł z USA do Hongkongu, a następnie znalazł się w Rosji, gdzie uzyskał roczny azyl.

(jad)