​Egipski student, który w piątek zaatakował nożem turystów w Hurghadzie, zabijając dwie Niemki, powiedział w trakcie przesłuchania, że jest wyznawcą ideologii dżihadyzmu - pisze w sobotę AFP, powołując się na źródła sądowe i służby bezpieczeństwa Egiptu. Według rozmówców AFP, mężczyzna przyznał się do tego wkrótce po zatrzymaniu.

Po ataku w Hurghadzie wzmocniono środki bezpieczeństwa. /STR /PAP/EPA

Sprawca piątkowego ataku to pochodzący z Delty Nilu, na północy Egiptu, dwudziestokilkuletni student, który nigdy wcześniej nie był karany. Obecnie przebywa w areszcie w Kairze, gdzie jest przesłuchiwany.

Uzbrojony w nóż Egipcjanin wdarł się na teren ośrodka wypoczynkowego w Hurghadzie, gdzie zabił dwie niemieckie turystki i ranił dwie inne osoby, po czym przedostał się na teren sąsiedniego ośrodka, gdzie zadał rany kolejnym dwóm osobom.

Zginęły niemieckie turystki

W sobotę MSZ Niemiec potwierdziło, że w ataku zginęły dwie niemieckie turystki. Wśród rannych jest obywatelka Czech, Rosjanka i dwie obywatelki Armenii. Agencje pisały początkowo m.in. o rannym Polaku i Serbach oraz obywatelach Ukrainy.

Po ataku w Hurghadzie wzmocniono środki bezpieczeństwa. Ulice egipskiego kurortu są patrolowane, a przed hotelami stoją funkcjonariusze służb bezpieczeństwa.

Wcześniej w Gizie zginęli policjanci

Zaledwie kilka godzin przed atakiem na turystów, pięciu egipskich policjantów zginęło w Gizie, gdzie domniemani dżihadyści ostrzelali ich radiowóz.  

Od czasu obalenia przez egipskie wojsko w 2013 roku związanego z Bractwem Muzułmańskim prezydenta Mohammeda Mursiego, ugrupowania ekstremistyczne w Egipcie nasiliły ataki na siły zbrojne i policję, głównie na półwyspie Synaj.

W styczniu 2016 roku dwaj napastnicy, podejrzani o sympatyzowanie z Państwem Islamskim i uzbrojeni w broń palną, nóż oraz pas z ładunkami wybuchowymi, ranili na plaży w Hurghadzie dwóch turystów.



(łł)