Demaskatorski portal WikiLeaks opublikował nowe dokumenty, ujawniające, że amerykańska Agencja Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) inwigilowała byłego premiera Włoch Silvio Berlusconiego, premiera Izraela Benjamina Netanjahu oraz sekretarza generalnego ONZ Ban Ki Muna.

Julian Assange, założyciel portalu WikiLeaks (zdj.ilustracyjne) /WILL OLIVER /PAP/EPA

Materiały ujawnione przez organizację założoną przez Juliana Assange'a pokazują, że NSA podsłuchiwała spotkanie Ban Ki Muna z niemiecką kanclerz Angelą Merkel, która wiedziała już, że przy innych okazjach zajmował się nią amerykański wywiad. Merkel i Ban Ki Mun rozmawiali o zmianach klimatycznych. WikiLeaks doniósł, że NSA podsłuchała też rozmowę Netanjahu z Berlusconim, w której premier Izraela prosił Berlusconiego o pomoc w postępowaniu z amerykańską administracją prezydenta Baracka Obamy.

Z dokumentów wynika też, że amerykańska agencja podsłuchiwała spotkanie kluczowych unijnych i japońskich przywódców oraz prywatne spotkanie z udziałem Berlusconiego, Merkel i byłego prezydenta Francji Nicolasa Sarkozy'ego, który ostrzegał kolegę z Włoch o niebezpieczeństwach włoskiego systemu bankowego.

Od lata 2012 roku Assange przebywa w ambasadzie Ekwadoru w Londynie, aby uniknąć ekstradycji do Szwecji, gdzie jest poszukiwany w związku z podejrzeniem napaści seksualnej i gwałtu. Assange zaprzecza zarzutom. Obawia się, iż w razie ekstradycji do Szwecji zostanie wydany władzom amerykańskim w związku z ujawnianymi przez WikiLeaks tajnymi dokumentami. Chodzi m.in. o materiały dotyczące operacji wojskowych USA w Iraku i Afganistanie oraz tysiące depesz dyplomatycznych amerykańskich misji na całym świecie.

(rs)