Docierają nowe informacje w sprawie największego skandalu w najnowszej historii Francji - związanego z testowaniem nowych leków. Jeden z ochotników uczestniczących w testach nowego przeciwbólowego specyfiku we Francji jest sztucznie podtrzymywany przy życiu. Trzy inne osoby, jeśli przeżyją, będzie cierpiało na nieodwracalne poważne powikłania – poinformowali francuscy lekarze.

We Francji wybuchł skandal związany z testowaniem nowych leków /Tomasz Gzell /PAP

Minister zdrowia Marisol Touraine podkreśla, że ciągle nie jest jasne, co się stało. Wiadomo natomiast, że nowy lek przeciwbólowy portugalskiej firmy farmaceutycznej testowany był już od ponad pół roku na 90 ochotnikach. Wcześniej testowany był również na zwierzętach - m. in. na szympansach. Cztery osoby, które zaczęły zażywać regularnie - w ramach testów -  największe dawki tego specyfiku, zaczęły nagle cierpieć w ostatnich dniach na tajemnicze obumieranie tkanek i krwotoki.

W założeniach lek, który testowano ma pozytywnie oddziaływać na wahania nastrojów, stany lękowe i zaburzenia koordynacji ruchowej w chorobach neurodegeneracyjnych.

Testy, którymi kierowało znane laboratorium Biotrial w Rennes w Bretanii - przerwano. Prokuratura wszczęła śledztwo. Francuski rząd obiecuje, że zrobi wszystko, by wyjaśnić przyczyny dramatu.

(mal)