Po dwa lata i dziesięć miesięcy spędzą za kratkami dwaj Niemcy, którzy chcieli 5 milionów euro okupu od sieci Lidl. Wcześniej mężczyźni wyłożyli w sklepach zatrute jedzenie.

Zatruli żywność w sklepie /Malwina Zaborowska /RMF FM

Sąd w Dortmundzie uznał, że 45- i 46-latek są winni i muszą ponieść karę, choć obaj do końca procesu nie przyznawali się do winy, wskazując, że to drugi z oskarżonych jest za wszystko odpowiedzialny.

W sklepach sieci w Dortmundzie, Wuppertalu i innych miastach mężczyźni umieścili na półkach artykuły spożywcze, które wcześniej skazili środkami ochrony roślin. Za usunięcie zatrutej żywności z marketów chcieli okupu - równowartości 5 milionów euro. Żądali wypłaty okupu w bitcoinach, czyli internetowej walucie.

Do przelewu nie doszło, a szantażyści zostali złapani. Ich kara nie jest najwyższą z możliwych, ponieważ okazało się, że ilość środków chemicznych, które dodawali do artykułów, była na tyle mała, że nie stanowiła dużego zagrożenia dla klientów.

Jeśli do jutra nie dostanie 10 mln euro, zatruje produkty spożywcze. Policja ściga szantażystę

Szantażysta domaga się od sieci handlowych w Niemczech okupu w wysokości ponad 10 milionów euro. Grozi, że w razie odmowy do jutra umieści w sklepach w Niemczech, a także innych krajach, zatrute artykuły spożywcze. Sprawca, by uwiarygodnić swe groźby, już zatruł pięć produktów w markecie w... czytaj więcej

Pod koniec września informowaliśmy o mężczyźnie, który groził, że zatruje żywność w wybranych sklepach na terenie całych Niemiec, jeśli nie otrzyma 10 milionów euro.  By uwiarygodnić pogróżki zatruł wcześniej pięć produktów dla dzieci w Friedrichschafen. W zatrutej żywności znaleziono glikol etylenowy. Mężczyzna został zatrzymany po tym, jak media opublikowały jego portret. 

(ł)