​Prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump przyjął w piątek kanclerz Niemiec Angelę Merkel w Białym Domu. Spotkanie obojga polityków w cztery oczy dotyczyło m.in. stosunków na linii Waszyngton-Berlin, polityki zagranicznej, wydatków na obronność, kwestii NATO, czy też imigracji.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent USA Donald Trump /JIM LO SCALZO /PAP/EPA

Piątkowe spotkanie było pierwszą rozmową w cztery oczy Trumpa z szefową rządu Niemiec, odkąd 20 stycznia objął on urząd prezydencki.

Niemcy i USA chcą współpracować w celu realizacji porozumień pokojowych mających doprowadzić do uregulowania konfliktu w Donbasie - oświadczyła Angela Merkel. Prezydent USA Donald Trump podkreślił konieczność pokojowego rozwiązania.

Chodzi z jednej strony o bezpieczną i suwerenną Ukrainę, a z drugiej, gdy tamte problemy zostaną rozwiązane, o możliwość poprawienia relacji z Rosją - podkreśliła w Białym Domu niemiecka kanclerz.

Merkel nie ujawniła, czy podczas spotkania z Trumpem poruszona została kwestia ewentualnego zniesienia sankcji nałożonych na Rosję za jej rolę w ukraińskim konflikcie oraz aneksję Krymu - zauważyła agencja dpa.

Prezydent USA wyraził uznanie dla wysiłków podejmowanych przez Merkel "w celu rozwiązania konfliktu na (wschodniej) Ukrainie, gdzie najbardziej chcielibyśmy poszukiwać rozwiązania pokojowego".

Zwiększenie wydatków na obronność. USA są wdzięczne

USA są wdzięczne rządowi Niemiec za "zobowiązanie na rzecz zwiększenia wydatków na obronność i wysiłków zmierzających do przeznaczania co najmniej 2 proc. PKB" na rzecz NATO - powiedział Trump. Zapewnił też, że wspiera NATO. Dodał jednak, że sojusznicy muszą solidarnie ponosić koszty wobec Paktu Północnoatlantyckiego.

Amerykański prezydent mówił również o imigracji twierdząc, że to "przywilej, nie prawo", a priorytetem jest bezpieczeństwo obywateli.

Kontynuacja negocjacji ws. TTIP

Kanclerz Niemiec Angela Merkel powiedziała, że liczy na to, iż Unia Europejska i Stany Zjednoczone wznowią zamrożone obecnie negocjacje w sprawie porozumienia o wspólnej strefie wolnego handlu (TTIP).

Przypomniała, że obowiązujące porozumienia handlowe z Unią Europejską przyczyniały się do tworzenia miejsc pracy po obu stronach. Jednocześnie wykluczyła dwustronne rokowania między USA i Niemcami.

Trump podkreślił z kolei, że w kwestiach gospodarczych nie jest izolacjonistą oraz określił siebie jako zwolennika "sprawiedliwego handlu". Zareagował w ten sposób na pytanie niemieckiej dziennikarki, która na konferencji prasowej obojga przywódców w Białym Domu przypomniała, że Trump w przeszłości mówił, iż porozumienia handlowe prowadzą do deficytów handlowych.

Nie wiem, jaką pani czyta gazetę, ale to właśnie byłby przykład nieprawdziwych wiadomości (fake news) - powiedział.

Kanclerz Angela Merkel podczas wspólnej konferencji poinformowała także, że Donald Trump przyjął zaproszenie na szczyt G20 w Hamburgu.

Brak uścisku dłoni

Po piątkowym spotkaniu przywódców pojawia się także wiele komentarzy dotyczących tego, co działo się w Gabinecie Owalnym podczas jego trwania. Liderzy obu państw nie uścisnęli sobie dłoni, kiedy do środka wpuszczono dziennikarzy, aby mogli zrobić zdjęcia Merkel i Trumpowi. Kanclerz Niemiec zwróciła się nawet do Trumpa z pytaniem, czy chce, aby uścisnęli sobie dłonie. On jednak nie zareagował.

Spotkanie niemieckiej kanclerz z amerykańskim prezydentem miało się odbyć wraz z początkiem tygodnia. Jednak z powodu złych warunków pogodowych, Angela Merkel przełożyła swoją wizytę w Waszyngtonie na 17 marca. 

(łł)