Prezydent Niemiec Horst Koehler podpisał ustawy kompetencyjne, konieczne do ratyfikacji w tym kraju unijnego Traktatu Lizbońskiego. Tego samego dnia Trybunał Konstytucyjny powiadomił natomiast, że nie przyjmuje do rozpatrzenia skargi przeciw ustawom, złożonej w zeszłym tygodniu.

Traktat Lizboński nie stoi w sprzeczności z niemiecką konstytucją – orzekł Federalny Trybunał Konstytucyjny. Sędziowie stwierdzili, iż traktat nie godzi w suwerenność i nie podważa konstytucyjnej zasady władzy parlamentu. Trybunał orzekł jednak również, że zanim prezydent Niemiec Horst Koehler... czytaj więcej

W najbliższy piątek - po publikacji nowego prawa - Koehler przekaże dokument ratyfikacyjny traktatu do depozytariusza w Rzymie. Tym samym Niemcy formalnie zakończą procedurę ratyfikacji nowego traktatu UE.

Zadowolenia z decyzji głowy państwa nie kryła kanclerz Niemiec Angela Merkel. Bardzo się cieszę. Włożyłam wiele siły w prace na Traktatem Lizbońskim - powiedziała radiu Bayerischer Rundfunk.

Obie izby niemieckiego parlamentu już wiosną ubiegłego roku zaakceptowały Traktat Lizboński, który ma zreformować Unię Europejską. Prezydent wstrzymał się jednak z jego podpisaniem do czasu rozpatrzenia skarg, które wpłynęły do Federalnego Trybunału Konstytucyjnego.

Dopiero pod koniec czerwca tego roku sędziowie w Karlsruhe ogłosili wyrok: nowy unijny traktat jest zgodny z niemiecką ustawą zasadniczą, ale wzmocnienia wymagają zapisane w ustawach towarzyszących uprawnienia parlamentu w polityce europejskiej. Decyzja Trybunału ponownie opóźniła więc ratyfikację traktatu.

„Irlandczycy sporo zaryzykują odrzucając Traktat Lizboński” – takie anonimowe pogróżki słychać wśród dyplomatów w Brukseli. Jeden z nich stwierdził nawet, że jeśli Irlandia odrzuci w październikowym referendum traktat, straci swojego komisarza w Komisji Europejskiej. czytaj więcej

Na nadzwyczajnym posiedzeniu 8 września Bundestag przyjął poprawione ustawy kompetencyjne, które znacznie wzmacniają wpływ niemieckiego parlamentu na sprawy europejskie. Bundestag będzie m.in. szybko i wyczerpująco informowany przez rząd o decyzjach UE i ma wyrażać zgodę w przypadku przeniesienia na instytucje unijne kompetencji w niektórych dziedzinach. W zeszły piątek nowe prawo zaakceptował też Bundesrat, druga izba niemieckiego parlamentu.

Tego samego dnia Federalny Trybunał Konstytucyjny poinformował o wpłynięciu skargi złożonej przez byłego szefa koncernu Thyssen Dietera Spethmana. Twierdził on, że nowe prawo przyznaje Bundestagowi niewystarczającą odpowiedzialność za integrację europejską oraz nie gwarantuje, że Traktat Lizboński będzie obowiązywał w Niemczech według wykładni wyroku Trybunału w Karlsruhe. Trybunał oznajmił jednak, że zdaniem sędziów skarżący nie przedstawił wystarczających argumentów, jakoby ustawy kompetencyjne naruszały ustawę zasadniczą. Ponadto skargę złożono za wcześnie - 17 września, czyli jeszcze przed uchwaleniem ustaw przez Bundesrat.

Tymczasem Irlandczycy przygotowują się do drugiego już referendum w sprawie Traktatu Lizbońskiego. Odbędzie się ono 2 października. W pierwszym, ubiegłorocznym głosowaniu Irlandczycy odrzucili traktat. W Polsce i Czechach dokument wciąż czeka natomiast na podpis prezydentów.