Niebezpiecznie wzrasta poziom wody w czeskich rzekach

Czwartek, 13 stycznia 2011 (20:19)

Po nagłym ociepleniu niebezpiecznie wzrósł poziom wody w czeskich rzekach. Alarm powodziowy ogłoszono dla dwóch województw, na wielką wodę szykują się Pilzno i Praga. Sytuację w Czechach pogarszają deszcz i roztopy.

W górach wciąż zalega około 70 centymetrów mokrego śniegu, a temperatury sięgają około 10 stopni Celsjusza. Ze zbiorników retencyjnych zapobiegawczo spuszczana jest woda.

Służby hydrologiczne na większości rzek województwa pilzneńskiego (na zachodzie kraju) ogłosiły pierwszy, najniższy poziom zagrożenia powodziowego. Niebezpieczeństwo trzeciego stopnia, a więc groźba wystąpienia z brzegów, panowało na Uslavie pod Pilznem. Pilzneński ratusz zwołał posiedzenie komisji powodziowej.

Wysoki jest też stan wody na Łabie i Mandawie w województwie usteckim (na północy), Wełtawie i Berounce w Pradze, a także Mrlinie i Cidlinie w województwie hradeckim. Hydrolodzy spodziewają się fali kulminacyjnej na tych rzekach w czasie weekendu.

Alarm powodziowy dotyczył dwóch województw: pilzneńskiego i usteckiego. W dalszych czterech regionach Czech - kraju karlowarskim, środkowoczeskim, hradeckim i na Wysoczyźnie - ogłoszono pogotowie powodziowe.

W Pradze ze względu na podwyższony poziom Wełtawy wstrzymany zostanie jeszcze w czwartek transport rzeczny.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24-PAP