Kosztował ponad 3 miliardy funtów, ale przecieka. Mowa o najnowszym brytyjskim lotniskowcu, który w tym miesiącu przekazany został marynarce wojennej

Potężny lotniskowiec potrzebuje naprawdy /GERRY PENNY /PAP/EPA

To kompromitująca informacja dla brytyjskiego ministerstwa obrony. Według doniesień marynarka starała się ten fakt zataić. Teraz obszernie komentują go brytyjskie media. Wadliwa okazała się uszczelka opasająca wał śruby napędowej.

Według doniesień, jednostka nabiera 200 litrów wody na godzinę i zamiast kontynuować sprawdzian techniczny na morzu, będzie musiała przejść konieczną naprawę w porcie.

Nie wiadomo, czy prace naprawcze będą mogły zostać wykonane w wodzie, czy konieczne będzie umieszczenie lotniskowca w suchym doku. Ta druga ewentualność byłaby bardzo kosztowna i znacznie opóźniłaby kontynuowanie testów.

Lotniskowiec HMS Queen Elizabeth ochrzczony został osobiście przed brytyjską królową Elżbietę II. W pełnej eksploatacji znajdzie się dopiero w 2020 roku, po zakończeniu wszystkich sprawdzianów.

To najdroższy okręt, jaki kiedykolwiek powstał w Wielkiej Brytanii. Na jego pokładzie służy 700 marynarzy.

(mpw)