MSZ ostrzega: Nie jedźcie do Sudanu Południowego

Piątek, 20 grudnia 2013 (12:53)

W związku z niestabilną sytuacją i wzrostem napięcia w Sudanie Południowym, Ministerstwo Spraw Zagranicznych kategorycznie odradza podróże do tego kraju. Wczoraj ze stolicy Sudanu - Dżuby ewakuowano dwoje Polaków - poinformował rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

Wojciechowski zaznaczył, że włoskie siły zbrojne zapewniły ewakuowanym Polakom bezpieczny transport drogą powietrzną. Obecnie nasi rodacy przebywają w Dżibuti, skąd 20 grudnia wylecą do Rzymu - poinformował.

Polski MSZ dziękuje rządowi włoskiemu za opiekę nad dwójką polskich obywateli ewakuowanych z Sudanu Południowego. Traktujemy ten wyraz solidarności jako dowód przyjaźni i doskonałej współpracy między naszymi państwami - podkreślił Wojciechowski.

Resort dyplomacji przypomniał ponadto, że - w związku ze wzrostem napięcia wewnętrznego i niestabilną sytuacją bezpieczeństwa w Sudanie Południowym, w tym także w stolicy Dżubie - kategorycznie odradza wszelkie podróże do tego kraju do czasu unormowania się sytuacji.

Wczoraj w Sudanie Południowym w ataku na bazę ONZ w Akobo zginęło trzech pochodzących z Indii żołnierzy sił pokojowych. Uzbrojonym napastnikom, najprawdopodobniej członkom miejscowych milicji, udało wedrzeć się na teren placówki.

W Sudanie Południowym wybuchły w ostatnim czasie nowe niepokoje. Po utrzymujących się kilka miesięcy napięciach wywołanych zdymisjonowaniem w lipcu przez prezydenta Salvę Kiira Mayardita wiceprezydenta Rieka Machara, w niedzielę w pobliżu stolicy wybuchły walki. Według Kiira w najnowszych incydentach stroną atakującą były oddziały wierne Macharowi.

Liczący 11 mln mieszkańców kraj, który w 2011 roku uzyskał niepodległość, jest bardzo zróżnicowany etnicznie, a jednocześnie bardzo zasobny w ropę naftową.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF24-PAP