Już niedługo zbyt widoczny kobiecy makijaż ma się stać jednoznacznie symbolem złego smaku i wulgarności! Taki wniosek można wyciągnąć z kończących się właśnie w Paryżu pokazów najnowszych kreacji dyktatorów mody z całego świata – już na przyszłą wiosnę.

Modelki prawie bez makijażu przebojem paryskich pokazów mody! /YOAN VALAT /PAP/EPA

Sławni kreatorzy zaskoczyli paryską publiczność wypuszczając na wybiegi top modelki prawie bez makijażu lub z makijażem bardzo dyskretnym. Po raz pierwszy widzowie mieli wrażenie, że widzą niektóre z nich z lekko podkrążonymi oczami. Czasami nawet czerwonawy cień do powiek sprawiał, że wyglądały na bardzo zmęczone - jak po nieprzespanej nocy. W praktyce to nowa prowokacja projektantów, którzy zaczęli odwracać się od zbyt wyretuszowanych kanonów piękności w kobiecych żurnalach i zalecają paniom naturalność. Kobiety bez tanich efektów, bez zbędnego upiększania urody - to bardzo interesujące - skomentowała zaskoczona francuska gwiazda ekranu Catherine Deneuve.

Wiosennymi przebojami maja być długie, luźne sukienki, zainspirowane artystyczną cyganerią i czasami hippisów frędzle oraz materiały z kwiatowymi, orientalnymi i geometrycznymi wzorami. Do mody maja powrócić również luźne dżinsowe kurtki. Modne panie nie powinny wyrzucać z szaf sukienek w kolorach, których kombinacje jeszcze niedawno uznawane były za oznakę złego smaku - np. w czerwono-grantowe paski.

Do łask powrócą także zdecydowane barwy - noszone na zmianę z pastelami oraz błyszczącymi, złocistymi i srebrzystymi materiałami. Hitem będą też ubrania w paski i w kratkę oraz z nadrukami zainspirowanymi tradycyjnymi dekoracjami z różnych zakątków świata. To tak, jakby panie podróżowały po całym świecie i inspirowały się rożnymi kulturami - tłumaczy Humberto Leon, szef sławnego paryskiego domu mody założonego przez japońskiego kreatora Kenzo Takade.

(mn)