Zachowanie włoskiej młodzieży za kierownicą budzi grozę - tak media podsumowują rezultaty sondażu wśród posiadaczy praw jazdy, którzy mają do 21 lat. Wielu prowadzi auto nie rozstając się ze smartfonem, a jazda mija im często na robieniu tzw. selfie.

Coraz więcej wypadków jest spowodowanych przez sms-y i selfie /HOW HWEE YOUNG /PAP/EPA

Sondaż wskazuje, że mamy bezpieczniejsze samochody i więcej kontroli drogowych, ale jednocześnie coraz więcej wypadków jest spowodowanych przez sms-y i selfie - stwierdziła koordynatorka sondażu Michela Crisci z jednego z rzymskich uniwersytetów, który przeprowadził go we współpracy z portalem Skuola.net.

Agencja Ansa ocenia wręcz, że to, co dzieje się na włoskich drogach i ulicach z powodu takiego zachowania, to "Dziki Zachód". Sytuację pogarsza zaś, dodaje się, brak doświadczenia.

Co piąty młody kierowca nie zapina pasów, a większość (52 proc.) nie zwraca uwagi pasażerom, gdy tego nie robią. Również 20 proc. rozmawia przez telefon bez urządzenia głośnomówiącego, zaś co trzeci regularnie spogląda na ekran smartfona, by sprawdzić czy ma nową wiadomość. Gdy taka przychodzi, 30 proc. osób przyznaje, że odwraca uwagę od jazdy, by przeczytać informację. Jedna czwarta wysyła odpowiedź. Jedna trzecia przyznaje, że robi sobie selfie za kierownicą; zarówno stojąc na światłach, jak i w czasie jazdy.

Podkreśla się przy tym, że ponad 10 proc. najmłodszych kierowców spowodowało w ciągu minionego roku wypadek samochodowy.

Bardzo niepokojące są też wyniki sondażu dotyczące alkoholu i substancji odurzających. 19 proc. siada za kierownicą po wypiciu alkoholu, w tym 6 proc. robi to często. Taki sam odsetek regularnie rusza w drogę po zażyciu narkotyków. W prawie połowie przypadków są to tzw. ciężkie narkotyki.

Blisko trzy czwarte młodzieży przyznaje się do przekraczania dozwolonej prędkości.

(mal)