Sędziowie Międzynarodowego Trybunału Karnego upoważnili prokurator trybunału, by wszczęła śledztwo w celu zbadania domniemanych zbrodni popełnionych w trakcie rosyjsko-gruzińskiej wojny o Osetię Południową z sierpnia 2008 roku. Agencja AFP zwraca uwagę, że jest to pierwsze śledztwo MTK poza Afryką i pierwsze śledztwo mające zbadać domniemane zbrodnie sił rosyjskich.

Rosyjskie siły opuszczają pozycje w poblizu gruzińskiego Gori, by przemieścić się do Osetii Południowej (22 sierpnia 2008) /SERGEI CHIRIKOV /PAP/EPA

W wydanym w środę oświadczeniu sędziowie poinformowali, że "jest uzasadniona podstawa", by sądzić, iż podczas konfliktu doszło zarówno do zbrodni przeciwko ludzkości, w tym morderstw i prześladowań, przymusowych przesiedleń ludności i grabieży, jak i zbrodni wojennych, w tym ataków na żołnierzy sił pokojowych ze strony wspieranych przez Rosję sił Osetii Południowej oraz sił gruzińskich. Dochodzenie ma obejmować okres od 1 lipca do 10 października 2008 roku.

Prokurator Fatou Bensouda zwróciła się w październiku do haskiego trybunału o zatwierdzenie wszczęcia śledztwa, twierdząc, że ma dowody na popełnienie w czasie tego konfliktu zbrodni przeciwko ludzkości i zbrodni wojennych. Jak wówczas informowała, wskutek konfliktu 113 cywilów pochodzenia gruzińskiego zginęło, a 18 500 zostało wypędzonych z domów w ramach "przymusowej kampanii przesiedleńczej", prowadzonej przez władze rosyjskojęzycznej Osetii Południowej.

Zginęło kilkaset osób, a ponad 120 tysięcy musiało opuścić swoje domy

Konflikt między Rosją i Gruzją wybuchł w nocy z 7 na 8 sierpnia 2008 roku. Gruzja podjęła zbrojną próbę odzyskania kontroli nad Osetią Południową, która oderwała się od niej w latach 90. i przy nieformalnym wsparciu Moskwy uzyskała faktyczną niezależność. Rosja odpowiedziała wprowadzeniem swych wojsk do tej republiki i dalej w głąb terytorium Gruzji. Wojna trwała pięć dni - zakończyło ją wynegocjowane przez Unię Europejską zawieszenie broni.

26 sierpnia 2008 roku Rosja uznała niepodległość Osetii Południowej, a także drugiej separatystycznej republiki na terytorium Gruzji - Abchazji. W ślad za Moskwą poszły Wenezuela, Nikaragua i Nauru. Pozostałe kraje świata uznają obie republiki za część Gruzji. Sama Gruzja uważa natomiast Osetię Południową i Abchazję za ziemie okupowane przez Rosję.

Według danych Urzędu Wysokiego Komisarza NZ ds. Uchodźców z sierpnia 2008, wskutek konfliktu śmierć poniosło kilkaset osób, a ponad 120 tysięcy zostało zmuszonych do opuszczenia swoich domów.

Biuro prokuratora MTK szacuje, że liczba ludności pochodzenia gruzińskiego w strefie konfliktu "została zmniejszona o co najmniej 75 procent".

(edbie)