Sprawca środowego zamachu w Londynie został islamskim fanatykiem w więzieniu. Trafił tam w 2000 roku. To najnowsze doniesienia brytyjskich mediów na temat 52-letniego Chalida Masuda. W przeprowadzonym przez niego zamachu zginęły 4 osoby. 29 osób zostało rannych. Kilka z nich jest w stanie krytycznym.

Policjanci pracujący na miejscu środowego zamachu /ANDY RAIN /PAP/EPA

Masud urodził się na południu Anglii hrabstwie Kent jako Adrian Russell Ajao. Ostatnio mieszkał w zachodnio-środkowej Anglii. Tam też wypożyczył samochód, którego użył w zamachu. Na formularzu określił swój zawód jako nauczyciel.

Masud był wielokrotnie skazywany, jednak żaden z wyroków nie był związany z terroryzmem. Jak donosi dziennik "The Daily Telegraph", siedemnaście lat temu Brytyjczyk zaatakował nożem właściciela kawiarni w swojej rodzimej miejscowości. Powodem sprzeczki miał być rasizm. Jak donoszą  media, to w celi Masud przeszedł na islam, zmienił nazwisko i stał się fanatykiem.

Masud miał trójkę dorosłych dzieci, a niedawno został dziadkiem. Jego wiek jest pewną anomalią, bowiem związani z terroryzmem ludzie zazwyczaj są młodsi i decydują się na zamachy niedługo potem jak ulegają radykalizacji - mówi Emily Winterbottom, ekspertka do spraw bezpieczeństwa. Przestrzega przed stosowaniem uproszczeń w analizie przyczyn zamachów terrorystycznych. 

Chalid Masud ostatni raz był w więzieniu 13 lat temu. Został wówczas skazany za posiadanie noża. Wiadomo, że w przeszłości interesował się nim kontrwywiad, nie wiadomo natomiast dlaczego służby MI5 w pewnym momencie przestały się nim zajmować.

W środę Masud pożyczonym samochodem wjechał na chodnik Mostu Westminsterskiego w Londynie. Potrącił pięćdziesiąt osób. Trzy z nich zmarły. Po rozbiciu samochodu o ogrodzenie otaczajcie parlament Masud usiłował wtargnąć przez bramę do środka. Rzucił się na interweniującego policjanta i zaatakował go nożem.  Policjant zmarł w wyniku odniesionych obrażeń. Napastnik został zastrzelony przez policję.

Wciąż niejasne są motywy jego działania, mimo iż do zorganizowania zamachu przyznało się tzw. Państwo Islamskie, które w wydanym komunikacie nazwało Masuda "swoim żołnierzem". Eksperci zaznaczają jednak, że Brytyjczyk nie był szkolony przez islamistów. Mógł natomiast inspirować się ich ideologią i działać na własną rękę. Prowadzone przez policję dochodzenie koncentruje się na tym aspekcie sprawy oraz na poszukiwaniu ewentualnych wspólników zamachowca.

Dotychczas aresztowano 10 osób pod zarzutem wspierania aktów terroru. Jedna z nich - kobieta - została warunkowo zwolniona za kaucją.

(mpw)