Kanclerz Niemiec Angela Merkel i premier Wielkiej Brytanii David Cameron nadają "na jednej fali" - ogłosił urząd brytyjskiego premiera po rozmowach obu przywódców Londynie. Debatę określono jaką "otwartą, ciepłą i przyjazną". Szczegółów jednak nie ujawniono.

Polski rząd, by wywalczyć co najmniej 300 miliardów z unijnego budżetu nie będzie straszyć wetem, tylko poszuka sojuszników. Jak dowiedziała się Katarzyna Szymańska-Borginon, już w przyszły wtorek z inicjatywy Polski i Portugalii mają spotkać się w Parlamencie Europejskim premierzy 15 krajów,... czytaj więcej

Cameron powiedział, że zwiększenie unijnego budżetu w czasie, gdy brytyjski rząd - będący jednym z płatników netto - musi dokonywać trudnych decyzji, byłoby "niewłaściwe". Pieniądze, które mamy do dyspozycji musimy wydawać mądrze - wtórowała mu Merkel. Stwierdziła, że w przeszłości nie wszystkie środki były wydawane efektywnie i potrzeba dalszych zabiegów, by tego dopilnować.

Uchyliła się zarazem od odpowiedzi na pytanie, czy jest za zamrożeniem unijnego budżetu na lata 2014-20 tak, by realnie nie przyrósł, za czym obstaje Londyn. Rozmowy będą kontynuowane. W czasie kolacji poprzedzającej rozmowy na przystawkę podano szpinak z grzybami zapiekane w cieście, dziczyznę, a na deser tradycyjne niemieckie "kuchen".

Merkel jak i Cameron chcą zmniejszenia budżetu?

Spotkanie Merkel-Cameron dotyczy czegoś o wiele ważniejszego (niż budżetu UE). Idzie w nim o przyszły kształt Europy i miejsce w niej Wielkiej Brytanii. Niestety, ani Cameron, ani Merkel nie mają spójnego planu - napisała na portalu "Guardiana" Katinka Barysch, zastępca dyrektora ośrodka badawczego CER (Centre for European Reform). Jej zdaniem zarówno Merkel jak i Cameron chcą zmniejszenia budżetu. Różnica między nimi sprowadza się do tego, że kanclerz Niemiec chciałaby zmniejszenia budżetu zaplanowanego przez Komisję o 100-130 mld euro, zaś Cameron o 200-250 mld euro.

Różnica ich stanowisk - rozciągnięta w okresie 7 lat jest zbyt mała, by uzasadniać konfrontację (...) Merkel poważnie obawia się jednak, że Cameron 22 listopada posłuży się wetem, by zjednać sobie kolegów z jego własnej partii. Berlin obawia się, że nieudany szczyt miałby szersze reperkusje - ocenia Barysch.

Komisja Europejska chce zwiększenia wieloletniego budżetu o 5 proc. Na to jednak musi zgodzić się wszystkich 27 państw UE. Unijnego budżetu dotyczyć będzie szczyt 22-23 listopada. Cameron zapowiedział, że zawetuje go, jeśli nie będzie w interesie brytyjskiego podatnika.