Litewski Sejm w trybie nadzwyczajnym znowelizował ustawę o ochronie praw dziecka, zakazując stosowania wszelkich form przemocy wobec dzieci, w tym kar cielesnych. Poprawki do ustawy zostały przyjęte jednogłośnie, a głosowaniu towarzyszyły oklaski.

Zdjęcie ilustracyjne /Monika Kamińska /RMF FM

Dzisiaj otworzyliśmy drzwi do naszej przyszłości, do przyszłości bez przemocy - powiedziała jedna z inicjatorek nowelizacji posłanka Dovile Szakaliene.

Znowelizowana ustawa o ochronie praw dzieci definiuje rodzaje przemocy fizycznej, psychologicznej, seksualnej, a także zaniedbania. Zakazuje stosowania wszelkiej przemocy, a także zobowiązuje rodziców, opiekunów prawnych i państwo do zapewnienia ochrony dzieci.

Ustawa o ochronie praw dziecka została znowelizowana w trybie nadzwyczajnym po tym, gdy pod koniec stycznia w szpitalu w Kownie zmarł 4-letni chłopczyk skatowany przez domowników.

Przypadek ten wstrząsnął Litwą i wywołał falę protestów, podczas których żądano ustawowego zakazu przemocy wobec dzieci.

Od lat w litewskim parlamencie toczyły się dyskusje na temat zakazu bicia nieletnich. Dyskusje były jednak bezskuteczne, gdyż część parlamentarzystów uważała, że bicie dziecka jest elementem wychowawczym, a zakaz bicia jest wtrącaniem się w sprawy rodzinne.

Prokurator generalny Litwy Evaldas Paszilis występując w Sejmie wskazał, że co roku na Litwie ofiarami przemocy w rodzinie pada prawie trzy tysiące nieletnich. Około 400 dzieci doznaje przemocy od osób nieznanych.

(łł)