Rosyjski bloger Rusłan Sokołowski, który w maju został skazany za obrazę uczuć religijnych po nagraniu filmu, na którym grał w Pokemon Go w cerkwi w Jekaterynburgu, został wpisany na federalną listę ekstremistów i terrorystów.

Rusłan Sokołowski /Donat Sorokin /PAP/EPA

O sprawie dowiedział się prawnik Sokołowskiego Aleksiej Buszmakow, który zauważył, że wszystkie konta bankowe jego klienta zostały zablokowane. Tylko czekać, aż trafi do metra i będzie śpiewał piosenki z parszywym kotem na kolanach - napisał oburzony adwokat. 

Sprawa Rusłana Sokołowskiego zainteresowała w zeszłym roku media na całym świecie. Nagrał on film, na którym szukał Pokemonów w cerkwi. Wideo zbulwersowało wiele osób. Sokołowski trafił na 8 miesięcy do aresztu tymczasowego, a potem do aresztu domowego. Według sądu, bloger w swoich w filmach nawoływał także do nienawiści m.in. wobec chrześcijan, muzułmanów i feministek. 

W maju Sokołowski został skazany na 3,5 roku w zawieszeniu i prace społeczne, choć prokuratura wnioskowała o wysłanie go do kolonii karnej. 

Jego adwokat twierdził, że proces miał na celu wystraszenie społeczeństwa. Chcą zastraszyć młodych ludzi aktywnych na portalach społecznościowych, ich zdaniem to taka swoista prewencja - mówił wówczas.

(az)