Reklama

  • Królowa Holandii czuwa przy synu, jego stan wciąż krytyczny

    Sobota, 18 lutego (17:39)

    Stan zdrowia syna królowej Holandii Beatrix - Johana Friso, którego w piątek zasypała lawina - wciąż jest krytyczny. Przy księciu w klinice uniwersyteckiej w Innsbrucku czuwają królowa i jego żona.

    Zdjęcie

    Królowa Beatrix i żona księcia w drodze do szpitala  
    /PAP/EPA

    Według komunikatu rodziny królewskiej, wydanego w sobotę, noc po wypadku 43-letniego księcia upłynęła spokojnie, "ale jego życiu nadal zagraża niebezpieczeństwo".

    Książę został w piątek przysypany przez lawinę w austriackich Alpach, pod śniegiem spędził aż 20 minut. Na trasie, którą zjeżdżał Friso, istniało wysokie ryzyko wystąpienia lawin, ale - jak tłumaczył miejscowy burmistrz Ludwig Muxel - miejsce wypadku nie było objęte zakazem jazdy. Lokalna prokuratura wszczęła już rutynowe śledztwo w tej sprawie.

    Prawo do tronu stracił kilka lat temu

    Od czasu swego kontrowersyjnego małżeństwa w 2004 roku Johan Friso nie jest już uwzględniany w sukcesji do tronu. Gdy w 2003 roku ogłosił swe zaręczyny z Mabel Wisse Smit, córką holenderskiego bankiera, w mediach pojawiły się pogłoski, że jego wybranka miała kiedyś romans z zastrzelonym w 1991 roku szefem mafii narkotykowej Klaasem Bruinsmą.

    Reklama

    Chociaż dwór królewski zdementował te doniesienia, rząd Holandii odmówił zwrócenia się do parlamentu o zgodę na małżeństwo Friso. Książę postawił jednak na swoim i 24 kwietnia 2004 roku poślubił Mabel, rezygnując tym samym z prawa do objęcia tronu. Formalnie nie jest już członkiem rodziny królewskiej.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

Reklama

Wasze komentarze (3)

  • 19.02 (05:08)
    ~kalina czerwona
    ~dfghZa zlych polakow odwet od losu TULIPANY hehehe :)
    To samo dokladnie pomyslalem!
    Tulipany mu sie przydadza, 2 metry pod ziemia. Ale zle mu nie zycze, nie jestem podobny do nich.
  • 19.02 (00:24)
    ~dfgh
    Za zlych polakow odwet od losu TULIPANY hehehe :)
  • 18.02 (23:29)
    ~JB...
    Jak można nie być "formalnie" członkiem rodziny? Skoro jego matką jest królowa i król to do końca życia będzie księciem i członkiem rodziny królewskiej. Może co najwyżej nie być koronowany, ale nie bardzo rozumiem w jaki sposób może "formalnie" nie być członkiem rodziny, w której się urodził? Przecież to jest prawo niezbywalne na dobre i na złe! Wyjaśni mi ktoś to?