Rosyjskie władze wyraziły zaniepokojenie doniesieniami o przeprowadzonej przez Koreę Północną próbie bomby wodorowej - powiedział rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow. Dodał, że prezydent Władimir Putin zarządził weryfikację tych informacji.

Wstrząs odnotowany przez stacje badawcze /BAE WOO-HWAN /PAP/EPA

Moskwa jest skrajnie zaniepokojona informacjami o teście bomby wodorowej przeprowadzonej przez Koreę Północną. (...) Prezydent Władimir Putin polecił sprawdzić odczyty ze wszystkich stacji pomiarowych, w tym z sejsmologicznych, a także przeanalizować sytuację na wypadek potwierdzenia informacji o pomyślnej próbie (z bronią wodorową) - podkreślił Pieskow cytowany przez agencję TASS.

Na doniesienia z Pjongjangu zareagowało również rosyjskie ministerstwo spraw zagranicznych. Uznało ono, że potwierdzenie doniesień o teście z bronią wodorową oznaczać będzie poważne pogwałcenie prawa międzynarodowego.
Takie działania mogą dalej prowadzić do zaostrzania sytuacji na Półwyspie Koreańskim, na którym już zresztą istnieje bardzo wysoki potencjał militarnej i politycznej konfrontacji - podkreśliła rzeczniczka rosyjskiego MSZ Maria Zacharowa.
Domniemaną próbę z bronią wodorową potępiły m.in. Stany Zjednoczone, UE, Chiny, Japonia czy Korea Południowa.

Korea Północna potwierdza

Przeprowadzenie próbnego wybuchu niewielkiej bomby wodorowej potwierdziły oficjalnie władze Korei Północnej. Wybuch spowodował wstrząs o sile 5,1 st. w skali Richtera. Odnotowały go obserwatoria sejsmologiczne w USA, Japonii, Chinach i Korei Południowej. Aby sprawdzić informacje, w kierunku poligonu, gdzie przeprowadzono test, władze Japonii wysłały samoloty zwiadowcze dla zbadania radiacji. Ostatnia próba nuklearna Korei Północnej ma być tematem specjalnego posiedzenie Rady Bezpieczeństwa ONZ, które zapowiedziano na dziś.