Amerykański stan Michigan rozpoczął procedurę unieważnienia archaicznych przepisów kodeksu karnego. Tym, którzy używają niecenzuralnego słownictwa w obecności dzieci i kobiet albo fałszują śpiewając hymn USA, nie będzie już grozić kara więzienia.

Stan Michigan unieważnia archaiczne przepisy prawne /Zdj. ilustracyjne /Archiwum RMF FM

W specjalnym oświadczeniu gubernator stanu Michigan podziękował prawnikom, którzy dokonali gruntownego przeglądu przepisów w reakcji na jego wcześniejszy apel o "zmniejszenie zakresu kryminalizacji życia publicznego".

Zaznaczył, że podpisał już siedem projektów ustaw unieważniających przepisy określające odpowiedzialność karną m.in. za złamanie zakazu skoków nad krzewami jeżyn czy pojedynkowania się za odmowę współpracy przy gaszeniu leśnych pożarów.

Specyficzne prawo stanu Michigan, które zabraniało przeklinania w obecności kobiet i dzieci, stało się przyczyną skazania w 1998 roku informatyka z Detroit, który użył 75 razy angielskiego słowa na f... w obecności pięcioletniego chłopca oraz dwuletniej dziewczynki. Dzieci były przypadkowymi świadkami wywrócenia się kajaku, którym sprawca przemierzał rzekę Rifle na północy stanu Michigan.

Sąd Apelacyjny unieważnił ten wyrok w 2002 roku ze względu na zbyt ogólnikowe i nieprecyzyjne sformułowania przepisu.

(j.)