Bojownicy dżihadystycznej, sunnickiej organizacji zbrojnej Państwo Islamskie wykonali w weekend na północy Iraku egzekucję na ośmiu sunnitach za rzekome spiskowanie przeciwko tej organizacji. Informację przekazał agencji Reutera świadek zajścia.

Wszystko wskazuje na to, że wideo z egzekucją Davida Hainesa jest prawdziwe. Potwierdza to brytyjskie ministerstwo spraw zagranicznych. Dziś, w związku z brutalnym zabójstwem brytyjskiego obywatela przez dżihadystów z Państwa Islamskiego, w Londynie zebrał się rządowy sztab antykryzysowy. czytaj więcej

Egzekucje rozpoczęły się w piątek w nocy, gdy dwóch zamaskowanych bojowników Państwa Islamskiego (IS) zamordowało policjanta we wsi al-Dżumasah, około 120 km na północ od Tikritu. Grupa oskarżyła funkcjonariusza o szpiegowanie dla Kurdów i irackich sił zbrojnych - poinformował świadek.

Bojownicy IS zebrali okolicznych mieszkańców, aby oglądali egzekucję we wsi. Członkowie Państwa Islamskiego powiedzieli, że taki los spotka każdego, kto im się przeciwstawi - przekazał świadek Reuterowi.

Następnie w odwecie za stracenie policjanta niewielka grupa uzbrojonych mężczyzn zaatakowała dom jednego z bojowników IS. W sobotę rano dżihadyści w dziesięciu samochodach objeżdżali wieś w poszukiwaniu sprawców ataku. Dwóch zamaskowanych informatorów pomagało terrorystom zidentyfikować dziesięć osób, które w nocy miały zaatakować dom jednego z bojowników IS.

W sobotę dżihadyści uwolnili trzy osoby, a siedem stracili. Sześć ofiar było krewnymi zabitego policjanta.

W czerwcu opanowali większość północnego Iraku

Państwo Islamskie, które w czerwcu opanowało większość północnego Iraku, kontroluje obecnie duże obszary prowincji Salah ad-Din, Niniwa, Dijala i Anbar. Często współpracuje z mniejszymi ugrupowaniami zbrojnymi. Na zajętych terenach Iraku i Syrii ogłosiło kalifat.

Nowy premier Iraku Hajder al-Abadi liczy, że przekona iracką mniejszość sunnicką, aby występowała przeciwko Państwu Islamskiemu. Dotychczasowa strategia wojsk irackich polegająca na prowadzeniu zmasowanych ostrzałów obszarów zajmowanych przez IS budziła sprzeciw lokalnej mniejszości sunnickiej. Bombardowania prowadziły do wzrostu poparcia dla dżihadystów, którzy w wielu miejscach byli witani jak oswobodziciele.