Reklama

  • Kolejny krwawy zamach w Dagestanie

    Niedziela, 5 września 2010 (07:22)

    3 żołnierzy zginęło, a 33 zostało rannych w zamachu terrorystycznym w Dagestanie - twierdzi płk Aleksander Kuzniecow z rosyjskiego resortu obrony. Inne źródła cytowane przez rosyjskie agencje informacyjne mówią o 5 zabitych i 39 rannych. Zamachowiec-samobójca zaatakował żołnierzy na poligonie w pobliżu Bujnaksk, oddalonej o ok. 50 kilometrów na zachód od stolicy tej rosyjskiej republiki, Machaczkały.

    Zdjęcie

    Zamachu dokonano na poligonie Dalnij, należącym do jednostki strzelców zmotoryzowanych   /Fot. Wiesti
    Zamachu dokonano na poligonie Dalnij, należącym do jednostki strzelców zmotoryzowanych  
    /Fot. Wiesti

    Do zdarzenia doszło o godz. 00:30 czasu lokalnego (22:30 czasu polskiego). Jak poinformował przedstawiciel resortu obrony, pułkownik Aleksander Kuzniecow, zamachowiec-samobójca w samochodzie marki Łada próbował przedostać się na teren poligonu wojskowego. Auto uderzyło w pojazd wojskowy, który blokował wjazd na teren jednostki. Wtedy doszło do eksplozji. Siła wybuchu odpowiadała 30-50 kilogramom trotylu. Zniszczone zostały dwa pojazdy wojskowe i spłonęły cztery namioty, w których spali żołnierze. Lej po wybuchu ma średnicę trzech metrów.

    Żołnierze pełniący służbę próbowali nie dopuścić do tego, aby jadący z dużą prędkością samochód przedostał się na teren obozu. Po strzałach ostrzegawczych żołnierze zdążyli otworzyć ogień w kierunku samochodu terrorysty. Zamachowiec stracił panowanie nad samochodem i wjechał w wojskowy pojazd, który próbował zablokować mu drogę. Eksplozja samochodu nastąpiła w sporej odległości od miejsca, gdzie znajdowała się większość żołnierzy - stwierdził Kuzniecow.

    Jak podają rosyjskie agencje informacyjne, kilka godzin po zamachu eksplodował w pobliżu jednostki jeszcze jeden ładunek wybuchowy.Po rannych wysłano do Dagestanu specjalny samolot, a prezydent Dmitrij Miedwiediew nakazał pomoc rodzinom ofiar.

    Reklama

    To kolejny w ostatnim czasie zamach, do którego doszło w Dagestanie. Zaledwie wczoraj doszło do wybuchu bomby pod samochodem ministra do spraw polityki narodowej, stosunków wewnętrznych i informacji Bekmurza Bekmurzajewa. W ataku zginął kierowca ministra, zaś jego ochroniarz odniósł obrażenia.

    Dagestan sąsiaduje z Czeczenią i często jest miejscem zamachów, dokonywanych przez separatystów czeczeńskich.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

    RMF FM

Reklama

Wasze komentarze

Twój komentarz może być pierwszy!