Zaatakowany w Hamburgu przez agresywnych demonstrantów policjant oddał strzał ostrzegawczy, a następnie schronił się w pobliskim sklepie - podała niemiecka policja. W mieście wciąż dochodzi do starć policjantów z przeciwnikami szczytu G20.

Zamieszki w Hamburgu /PAP/EPA/RONALD WITTEK /PAP/EPA

Przywódcy krajów G20 uczestniczą wieczorem w koncercie symfonicznym na ich cześć w Filharmonii Połabskiej. Rozpoczął się on z opóźnieniem ze względu na spotkanie prezydenta USA Donalda Trumpa z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Goście wysłuchają IX symfonii Beethovena.

Strefa wokół sali koncertowej została odizolowana policyjnym kordonem od reszty miasta. Lewicowi ekstremiści próbują raz po raz przedostać się w pobliże budynku filharmonii. Do starć z policją doszło w kilku punktach dzielnicy St. Pauli.

Według najnowszych danych, w zamieszkach rannych zostało 175 policjantów. Zatrzymano 83 osoby. 

(mn)