Ponad 300 tysięcy złotych w 9 dni zarobiła... Warszawa. Stolica zarabia na mandatach wystawionych za jazdę po "buspasie" na Trasie Łazienkowskiej. Ten znienawidzony przez kierowców pas zakorkował nie tylko samą Trasę, ale pół miasta. Mimo to urzędnicy zapowiadają wytyczenie co najmniej pięciu kolejnych pasów tylko dla miejskiej komunikacji.

Niepokorni kierowcy na celowniku stołecznych strażników

Półtora tysiąca zdjęć w ciągu trzech dni. Warszawska straż miejska zaczaiła się na kierowców, którzy chcieli sobie skrócić jazdę i pojechali nowym, najdłuższym w stolicy pasem wyłącznie dla autobusów na ul. Łazienkowskiej. Fotoradar pstrykał kolejne zdjęcia co dwadzieścia sekund. czytaj więcej

Większość nowych "buspasów" pojawi się w przyszłym roku. Niestety będzie ich sporo. Między innymi na Belwederskiej, Solidarności, na trasie AK, w Alejach Jerozolimskich i - uwaga - na Puławskiej od granicy miasta aż do Wilanowskiej.

Cały czas będziemy dążyli do uprzywilejowania komunikacji miejskiej nawet, jeśli w niektórych przypadkach będzie to kosztem transportu indywidualnego - zapowiada Igor Krajnow z Zarządu Transportu Miejskiego. Jakoś nie dociera do urzędników, że "buspas" skrócił jazdę autobusom tylko na Trasie Łazienkowskiej. Tym, dla których to zaledwie część podróży, czas jazdy się wydłużył i to nawet dwukrotnie.