KE chce skuteczniej walczyć z pedofilią i handlem ludźmi

Środa, 25 marca 2009 (19:28)

Zaostrzenie kar, skuteczniejsze ściganie sprawców, lepsza prewencja i ochrona ofiar - w taki sposób Komisja Europejska chce skuteczniej walczyć z seksualnym wykorzystywaniem dzieci, pornografią dziecięcą i handlem ludźmi. W Brukseli przedstawiono propozycje dwóch decyzji ramowych Unii Europejskiej w tym zakresie. Jeśli uzyskają aprobatę krajów członkowskich, zastąpią obecne przepisy z lat 2002-2005.

Nowe przepisy mają lepiej dostosować unijne prawo do zmieniającej się rzeczywistości, w tym przede wszystkim do rozwoju internetu. Chcemy tworzyć taką Unię Europejską, która naprawdę będzie chronić najbardziej narażonych obywateli przed najstraszliwszymi przestępstwami - oświadczył unijny komisarz ds. wewnętrznych i sprawiedliwości, Jacques Barrot.

Propozycja decyzji ramowej o walce z seksualnym wykorzystywaniem dzieci i pornografią dziecięcą zakłada podwyższenie maksymalnego wymiaru kary z roku do co najmniej sześciu lat więzienia. Kraje członkowskie będą mieć jednak swobodę w ustanowieniu jeszcze surowszych sankcji.

Jeśli przestępstwo wobec dziecka zostałoby popełnione przez na przykład nauczyciela, rodzica czy krewnego, zbiorowo lub w ramach działalności zorganizowanej grupy przestępczej i jeśli zachodziłaby recydywa, maksymalna kara nie mogłaby być mniejsza niż 10 lat. Maksymalny wymiar kary wzrastałby również do 12 lat, jeśli w wyniku wykorzystania seksualnego zagrożone byłoby życie dziecka albo sprawca dopuściłby się użycia przemocy.

Propozycja zakłada także sankcje karne za nowe formy nadużyć - na przykład uwodzenie dzieci w internecie czy przeglądanie pornografii dziecięcej nawet bez pobierania plików na własny komputer.

By lepiej ścigać seksturystów, Komisja Europejska proponuje zasadę, że za wykorzystywanie dzieci poza Unią Europejską będą oni ścigani w swoim kraju - z urzędu i bez konieczności skargi od pokrzywdzonego dziecka. Wszczęcie procedury byłoby możliwe nawet po wielu latach. W przypadku wyroku skazującego w całej Wspólnocie obowiązywałby dla przestępcy zakaz pracy, wymagającej kontaktu z dziećmi. Sprawcy mają mieć również zapewnione indywidualnie dobrane leczenie, by nie wrócić do przestępstwa.

By oszczędzić dzieciom dalszych traumatycznych przeżyć, w sądzie mogłyby one składać zeznania bez konieczności kontaktu ze sprawcą - na przykład dzięki łączom wideo.

Seksualne wykorzystywanie dzieci Barrot określił jako przerażające zbrodnie, które pozostawiają głębokie blizny i skazują na cierpienie przez całe życie.

Kategoryczne "nie" dla handlu ludźmi

W kwestii walki ze "współczesnym niewolnictwem", Komisja Europejska proponuje, by maksymalny wymiar kary nie był mniejszy niż 6 lat. Gdyby przestępstwo zostało popełnione z wykorzystaniem funkcji publicznych, przez zorganizowaną grupę przestępczą albo wobec osób szczególnie bezbronnych jak dzieci czy niepełnosprawni, maksymalny wymiar kary nie mógłby być niższy niż 10 lat. 12 lat obowiązywałoby w przypadku zagrożenia życia ofiar handlu ludźmi albo użycia przemocy.

By zachęcić ofiary do składania zeznań, zasadą byłaby ich niekaralność - nawet jeśli musiały się oddawać nielegalnej prostytucji lub pracy na czarno. Podobnie jak w przypadku pornografii dziecięcej i pedofilii, wymiary sprawiedliwości krajów Wspólnoty mogłyby ścigać przestępstwa popełnione w krajach trzecich. Ofiary miałyby zagwarantowane zakwaterowanie, bezpłatną pomoc prawną, opiekę medyczną i w razie konieczności - ochronę policji.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF FM - newsroom