​Pożar, który 17 czerwca wybuchł w Pedrogao Grande w środkowej Portugalii, doprowadził do strat materialnych przekraczających 20 mln euro - poinformował rząd w Lizbonie. W rezultacie pożaru zginęły 64 osoby.

Pożar w Portugalii doprowadził do strat przekraczających 20 mln euro (zdjęcie ilustracyjne) /Kai Forsterling /PAP/EPA

Jak ujawnił minister rolnictwa Portugalii Luis Capoulas Santos, łączna liczba osób, które w efekcie pięciodniowego kataklizmu zostały ranne, przekroczyła 250.

Straty z powodu pożaru w Pedrogao Grande wyceniane są na około 20 mln euro. Teraz musimy mieć zdolność finansową, aby odnowić to, co zostało zniszczone - powiedział podczas piątkowej debaty w parlamencie Capoulas Santos.

Według lizbońskiej ekonomistki Any Silva, straty spowodowane przez pożar wycenione przez rząd to tylko część szkód dokonanych przez żywioł.

Nie mówimy tu nawet o bezcennej wartości życia i zdrowia ludzkiego. Straty są duże i zapewne jeszcze wzrosną. Z państwowego budżetu i kas lokalnych samorządów będą musiały w najbliższym czasie popłynąć znaczne sumy w związku z odbudową infrastruktury w miejscach, które zostały strawione przez żywioł - powiedziała PAP Silva.

Ekspertka spodziewa się, że kolejne, wielomilionowe środki, Lizbona wyda na system ostrzegania ratunkowego, który zawiódł w pierwszych dniach pożaru. Władze obrony cywilnej ujawniły we wtorek, że system ten jest na tyle nieskuteczny, że nie działa prawidłowo nawet w tak newralgicznym miejscu kraju, jak stołeczne lotnisko.

W dalszym ciągu nie ustalono przyczyn pożaru w Pedrogao Grande. Szef portugalskiej Ligi Strażaków Jaime Marta Soares zanegował pierwotną wersję policji, według której ogień miał się pojawić w efekcie uderzenia pioruna w jedno z drzew. Zdaniem Soaresa, prawdopodobnym źródłem kataklizmu było podpalenie.

Łącznie pożar strawił ponad 46 tys. hektarów lasów i terenów rolnych w środkowej Portugalii.

(ph)