Jeżeli Donald Trump nie zmieni sposobu prowadzenia swojej kampanii, przegra jesienne wybory – takie komentarze coraz częściej pojawiają się w Stanach Zjednoczonych. Wypowiadają je także członkowie partii republikańskiej, której Trump jest kandydatem.

Donald Trump /CRISTOBAL HERRERA /PAP/EPA

Jak informuje nasz korespondent Paweł Żuchowski, Trump ma to na własne życzenie, bo jego nieprzemyślane wypowiedzi są jak strzał w stopę, a ataki na Hillary Clinton to ciosy poniżej pasa.

Wypowiedzi Donalda Trumpa szokują nawet republikanów, którzy łapią się za głowę, bo zdają sobie sprawę, że prowadząc kampanię w taki sposób ich kandydat nie wygra jesiennych wyborów, a partia nie odzyska Białego Domu.

Republikanów przeraża wizja kolejnych lat administracji przedstawiciela partii demokratycznej, ale niewiele mogą zrobić, bo Donald Trump zwyczajnie nie chce już nikogo słuchać. Inni z kolei martwią się, że jeżeli Trump wygra wybory i będzie forsował swoje kontrowersyjne pomysły, to republikanie po ewentualnej prezydenturze Trumpa po raz kolejny długo nie pojawią się w Białym Domu.

Nawet w tradycyjnie republikańskich stanach takich, jak Georgia, Arizona czy Utah, ludzie odwracają się od swojego kandydata.

APA