Izrael daje część Jerozolimy, Palestyńczycy nie chcą brać

Czwartek, 29 stycznia 2009 (13:38)

Oddanie wschodniej Jerozolimy i ewakuacja 60 tys. żydowskich osadników z Zachodniego Brzegu Jordanu. Taką zaskakującą ofertę premier Izraela złożył prezydentowi Autonomii Palestyńskiej. Ale – jak pisze dziennik "Jedijot Achronot" - Mahmud Abbas odmówił, tłumacząc to zbliżającymi się wyborami w Izraelu.

Propozycja Olmerta oznaczałaby pozostawienie ok. 140 tys. osadników żydowskich w dużych osiedlach w pobliżu Jerozolimy. W zamian Izrael dałby Palestyńczykom ziemie w innych rejonach kraju. Część oferty izraelskiego premiera w sprawie wschodniej Jerozolimy dotyczy dzielnic zamieszkanych głównie przez ludność arabską.

Olmert poinformował o tym w środę nowego amerykańskiego wysłannika na Bliski Wschód George'a Mitchella. "Jedijot Achronot" dodał, że - według Olmerta - Abbas odmówił jednak podpisania protokołu w sprawie stanu rokowań, podając jako powód zbliżające się wybory parlamentarne w Izraelu (10 lutego). Mitchell po zakończeniu konsultacji w regionie i w Europie przekaże raport ze swymi wnioskami w kwestii kolejnych posunięć w bliskowschodnim procesie pokojowym prezydentowi Barackowi Obamie i sekretarz stanu Hillary Clinton.

Jerozolima to święte miasto judaizmu; chrześcijaństwa i islamu. To tutaj właśnie na wzgórzu Syjon, zwanym też Ofel, położone było Miasto Dawida, pierwotne miejsce pałacu oraz grobowca tego wielkiego monarchy.

Artykuł pochodzi z kategorii: Świat

RMF FM - newsroom