Wysoki Trybunał w Dublinie odmówił ekstradycji Polaka oskarżonego o handel narkotykami. Artur C. był ścigany przez Europejski Nakaz Aresztowania.

Zdjęcie ilustracyjne /Piotr Bułakowski /RMF FM

Polak został zatrzymany w Irlandii w ubiegłym roku i miał być sądzony w naszym kraju. Sąd uzasadnił swą decyzję zmianami legislacyjnymi, jakie wprowadzono w polskim sądownie. Sędzia Alieen Donnelly, która orzekała w sprawie Polaka, stwierdziła, że polskie prawo zostało "systematycznie uszkodzone" reformą sadownictwa. Jej zdaniem doszło do złamania demokracji, ponieważ sądy nie mogą działać zgodnie z konstytucją.



Stwierdziła także, że Krajowa Rada Sądownictwa będzie zdominowana przez sędziów z politycznego nadania. Ponieważ, jak zaznaczyła sędzia, Polska zachowuje się tak, jakby przestała akceptować ogólnoeuropejskie wartości, sprawa skierowana zostanie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości w celu uzyskania opinii na temat staniu sądownictwa w naszym kraju.

"Jeśli Artur C. zostałby odesłany do Polski, stanąłby przed sadem w systemie, w którym minister sprawiedliwości jest prokuratorem generalnym i odgrywa aktywną rolę w wyborze przewodniczących sądów" - zauważyła sędzia Donnelley.

Prawnicy Polaka, wskazują, że ta sprawa może być niezmiernie ważna dla dalszej kooperacji z Polską w ramach Europejskiego nakazu aresztowania, gdzie poszanowanie prawa poszczególnych państw uczestniczących w tym programie jest kluczową wartością.

Prawnicy sprzeciwiali się ekstradycji w przekonaniu, że ich klient nie miałby szans w Polsce na sprawiedliwy proces.

(ag)