Huragan Odile uderzył w południową część Półwyspu Kalifornijskiego, w pobliżu meksykańskiego kurortu Cabo San Lucas. To właśnie tam schroniły się tysiące wypoczywających w regionie turystów.

Katastrofalna powódź. Nie żyje 19 osób

Katastrofalna powódź w południowo-zachodnich Chinach. Zginęło co najmniej 19 osób, a 20 uznano za zaginione. Ewakuowano prawie ćwierć miliona ludzi. Według prognoz - obfite deszcze w tym regionie ustąpią dopiero za kilkanaście godzin. czytaj więcej

Wiatr, który towarzyszy Odile osiąga prędkość do 205 km na godzinę. Amerykańskie Krajowe Centrum Huraganów (NHC) przedstawia go jako cyklon "bardzo niebezpieczny", obecnie plasujący się w kategorii trzeciej w pięciostopniowej skali Saffira-Simpsona. Huragan przemieszcza się na północny wschód z prędkością 28 km/h.

U brzegów miasta Los Cabos wysokość fal na Pacyfiku sięgała 4 metrów. Od wczoraj zamknięte jest dla ruchu miejscowe lotnisko. Według agencji Reutera, silny wiatr wyrywa drzewa z korzeniami i przewraca słupy reklamowe.

Władze Meksyku na kilka godzin przed uderzeniem huraganu ogłosiły w regionie alarm pogodowy. Służby meteorologiczne spodziewają się obfitych opadów, mogących wywołać lawiny błotne.

Meksykańscy meteorolodzy przewidują, że Odile przejdzie teraz nad Zatokę Kalifornijską i jego skutki odczują mieszkańcy meksykańskich stanów Sinaloa, Nayarit i Colima.


(abs)