Prezydent Francji Francois Hollande poczuł się samotny i powrócił do swojej kochanki, paryskiej aktorki Julie Gayet - ujawnia tygodnik „Closer”. Wcześniej prasa bulwarowa twierdziła, że ich romans się zakończył.

Według tygodnika "Closer", który w styczniu ujawnił romans Francois Hollande’a z Julie Gayet, szef państwa znowu zaczął się spotykać z aktorka, ale tym razem oboje są bardziej ostrożni. Najczęściej mają randki w mieszkaniach przyjaciół. Coraz częściej wybranka serca prezydenta przyjeżdża też do Pałacu Elizejskiego, ale wszystko jest tak zorganizowane, by nie widzieli jej nawet współpracownicy Hollande’a - choć nie zawsze się to udaje.

Wcześniej bliscy kochanki prezydenta tłumaczyli, że z jednej strony jest ona zmęczona ciągłą ucieczką przed tłumami paparazzich, a z drugiej - nie chce zamieszkać w Pałacu Elizejskim, bo obawiała się, że przeszkodziłoby to jej w kontynuowaniu ekranowej kariery. Komentatorzy twierdzą, że jej coraz częstsze wizyty w rezydencji prezydenta mogą sugerować, że powoli zaczęła zmieniać zdanie.

Ujawnienie romansu Hollande’a z Gayet przez bulwarówkę "Closer" doprowadziło w styczniu tego roku do zerwania przez 59-letniego Hollande'a z ówczesną oficjalną Pierwszą Damą Francji Valerie Trierweiler, z którą nie miał ślubu. Ta ostatnia bardzo przeżyła wiadomość o niewierności prezydenta i trafiła na ponad tydzień szpitala z powodu - jak twierdzili lekarze - "silnego wstrząsu emocjonalnego". Francuskie media sugerowały wówczas, że kobieta zażyła zbyt dużo środków uspokajających.

(mn)