Francuski prezydent Francois Hollande, który złożył wizytę w Lizbonie powiedział, że teraz, po serii zamachów terrorystycznych, Europa musi się zjednoczyć wokół "najważniejsze priorytetu", czyli kwestii dotyczących bezpieczeństwa i obronności.

Francois Hollande /ANTONIO COTRIM /PAP/EPA

Hollande, który rozmawiał z dziennikarzami w towarzystwie prezydenta Portugalii Marcelo Rebelo de Sousy, podkreślił, że w planach dotyczących odnowy "konstrukcji europejskiej" priorytetami "jest ochrona, obronność, bezpieczeństwo naszych granic". 

Prezydent rozpoczął od Lizbony serię wizyt w stolicach europejskich, podczas których będzie nakłaniał partnerów Francji do swych koncepcji odnowy Unii Europejskiej, zwłaszcza w dziedzinie obronności.

W czwartek Hollande uda się do Dublina, by przygotować szczyt unijny zaplanowany na wrzesień i poświęcony przyszłości Unii.

Ze względu jednak na zamach w Nicei, do którego doszło 14 lipca, prezydent odłożył na później podróż do Wiednia, Pragi i Bratysławy.

Francuski dyplomata powiedział agencji AFP, że prezydent zabiega o "stworzenie podstaw porozumienia" krajów unijnych, które podczas szczytu w Bratysławie we wrześniu pozwoliłoby na "szybkie podjęcie decyzji w sprawie modernizacji UE".

W kwestiach dotyczących obronności Francja zaproponuje poprawę zdolności do wspólnego planowania i prowadzenia operacji wojskowych; zabiega też o decyzje, które pozwolą na szybsze wspólne mobilizowanie żołnierzy - mówi rozmówca AFP.

Wcześniej we wtorek, jeszcze przed wylotem do Lizbony, Hollande zapowiedział przedłużenie o kolejne trzy miesiące stanu wyjątkowego, który miał się zakończyć 26 lipca. Decyzję w tej sprawie ma podjąć parlament. We wtorek prezydent nie wykluczył przedłużenia stanu wyjątkowego od razu o sześć miesięcy.

(az)