Dyrektor handlowy klubu nocnego w rosyjskim Permie "Kulawy Koń", gdzie w grudniu 2009 roku zginęło w pożarze 156 osób, został aresztowany w Barcelonie - poinformowała hiszpańska policja. Konstantina Mrychina zatrzymano z związku z podejrzeniem, że "ponosi odpowiedzialność za spowodowanie śmierci" klientów dyskoteki.

W Rosji opublikowano czarną listę klubów i dyskotek. Życie gości jest zagrożone w prawie 250 lokalach. Strażacy domagają się ich zamknięcia, by nie powtórzyła się tragedia, do której doszło na początku grudnia w Permie. Wówczas w pożarze klubu "Kulawy Koń" zginęło 148 osób. czytaj więcej

Mrychin "był poszukiwany przez władze rosyjskie za zorganizowanie, przy nieprzestrzeganiu zasad bezpieczeństwa, pokazu ogni sztucznych, co spowodowało tragedię" - głosi komunikat hiszpańskiej policji. "Aby uciec przed wymiarem sprawiedliwości, opuścił swój kraj i został zatrzymany w Barcelonie, w pobliżu domu, gdzie mieszkał" - czytamy w komunikacie.

Pożar w położonym w centrum miasta klubie nocnym "Kulawy Koń" wybuchł w nocy z 4 na 5 grudnia po pokazie pirotechnicznym. Klub obchodził jubileusz i bawiło się w nim ponad 300 osób. Według rosyjskich mediów w pokazie użyto fajerwerków, które powinny być wykorzystywane na otwartej i dużej przestrzeni. Błyskawicznemu rozprzestrzenianiu się ognia sprzyjał wystrój ze sztucznych materiałów i drewniane meble.

W pożarze zginęło 156 osób, a ponad 100 zostało rannych. Większość ofiar pożaru zginęła w płomieniach lub od zatrucia gazem. Część została stratowana, gdy tłum próbował uciec przed ogniem przez jedyne w klubie wyjście. Inne wyjścia ewakuacyjne zostały według wstępnego śledztwa zlikwidowane po powiększeniu głównej sali klubu.