33-letni Nobukazu Kuriki będzie jedynym człowiekiem, który tej jesieni spróbuje zdobyć Mount Everest. Będzie to jego piąta próba wejścia na najwyższy szczyt świata.

Mount Everest / Zdj. ilustracyjne /PAP/DPA/blickwinkel /

Podczas ostatniej próby wejścia na Mount Everest Japończyk stracił wszystkie palce u rąk na skutek odmrożenia. Tym razem chce być bardziej ostrożny.

Nie mam zamiaru podejmować zbyt wielkiego ryzyka. Będę na bieżąco sprawdzał prognozy pogody. Wejście na najwyższą górę jest dla mnie bardzo istotne, ale równie ważne jest to, by wrócić stamtąd żywym - powiedział Kuriki.

Himalaiści omijali wyprawy na Mount Everest po kwietniowym trzęsieniu ziemi. Wtedy na bazę na dachu świata spadła potężna lawina, która zabiła 18 osób. Od tamtej pory ludzie unikają ryzykownej wspinaczki, co odbija się na gospodarce Nepalu, która do tej pory utrzymywała się głównie z turystyki górskiej. 

Kuriki liczy na to, że jego wyprawa na nowo wznieci zainteresowanie wyprawami na najwyższy szczyt na świecie. 

Źródło: NBC (az)