Szefowie MSZ państw G7 wezwali w niedzielę Rosję, by "rozliczyła się ze swej rolę" i "w pełni współpracowała przy ustalaniu prawdy i dochodzeniu sprawiedliwości" dla osób, które zginęły po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu nad wschodnią Ukrainą w 2014 roku.

Szefowie MSZ państw G7 wezwali w niedzielę Rosję, by "rozliczyła się ze swej rolę" i "w pełni współpracowała przy ustalaniu prawdy i dochodzeniu sprawiedliwości" dla osób, które zginęły po zestrzeleniu malezyjskiego samolotu nad wschodnią Ukrainą w 2014 roku.
Boeing 777-200ER linii Malaysia Airlines, lecący 17 lipca 2014 roku z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą. /PAP/ITAR-TASS/Pochuyev Mikhail /PAP/ITAR-TASS

W oświadczeniu, wydanym w związku z czwartą rocznicą zestrzelenia nad Donbasem samolotu pasażerskiego linii Malaysia Airlines, ministrowie uznali za "przekonujące, znaczące i głęboko niepokojące" ustalenia międzynarodowego zespołu dochodzeniowo-śledczego "dotyczące roli Rosji w katastrofie (samolotu wykonującego) lot MH17".

Międzynarodowi śledczy stwierdzili, że pocisk rakietowy Buk, którym zestrzelono maszynę, pochodził z 53. rosyjskiej brygady przeciwlotniczej stacjonującej w Kursku. Władze Rosji kategorycznie temu zaprzeczyły.

Grupa "G7 przypomina, że rezolucja nr 2166 Rady Bezpieczeństwa ONZ wymaga, aby wszystkie państwa w pełni współpracowały w związku z podejmowanymi wysiłkami zmierzającymi do ustalenia odpowiedzialności" - napisano w oświadczeniu wydanym przez Kanadę, która obecnie sprawuje prezydencję w G7.

Jesteśmy zjednoczeni w naszym wsparciu dla Australii i Holandii, które wzywają Rosję do rozliczenia się ze swej roli w tym incydencie i do pełnej współpracy w procesie ustalania prawdy i dochodzenia sprawiedliwości dla ofiar lotu MH17 i ich bliskich - dodano.

Rosję oskarżają m.in. Holandia i Australia

Holandia i Australia, których wielu obywateli jest wśród 298 ofiar śmiertelnych ataku na samolot, uważają Rosję za odpowiedzialną za rozmieszczenie pocisku, a tym samym za śmierć pasażerów lotu MH17.

W oświadczeniu podkreślono, że "osoby odpowiedzialne za niedopuszczalne działania, takie jak wystrzelenie lub uruchomienie pochodzącego z Rosji pocisku Buk, który przechwycił i zestrzelił samolot cywilny, muszą zostać pociągnięte do odpowiedzialności". Ministrowie G7 i wysoka przedstawiciel UE ds. polityki zagranicznej wzywają Rosję, aby "niezwłocznie i w dobrej wierze nawiązała współpracę z Australią i Holandią oraz odpowiedziała na wszelkie istotne pytania dotyczące ewentualnych naruszeń prawa międzynarodowego".

Ministrowie po raz kolejny złożyli kondolencje rodzinom ofiar

Na koniec oświadczenia podkreślili: "Jesteśmy zjednoczeni przeciwko bezkarności tych, którzy dopuszczają się agresywnych działań zagrażającym porządkowi międzynarodowemu opartemu na regułach, zawsze i wszędzie i w każdych okolicznościach".

AFP zwraca uwagę, że oświadczenie G7 zostało opublikowane na dwa dni przed rocznicą zestrzelenia samolotu, ale w dniu, gdy w Moskwie z prezydentem Rosji Władimirem Putinem spotyka się prezydent Francji Emmanuel Macron. W poniedziałek z Putinem na szczycie w Helsinkach ma rozmawiać prezydent USA Donald Trump. W grupie najbardziej rozwiniętych gospodarek świata, oprócz USA, Francji i Kanady są: Niemcy, Włochy, Japonia i Wielka Brytania.

Boeing 777-200ER linii Malaysia Airlines, lecący 17 lipca 2014 roku z Amsterdamu do Kuala Lumpur, został zestrzelony nad wschodnią Ukrainą na obszarze kontrolowanym przez prorosyjskich separatystów.

(ł)