Według belgijskiego radia RTBF, w pierwszych godzinach głosowania we francuskich wyborach prezydenckich na czoło wysunął się centrysta Emmanuel Macron. Miał on wyprzedzić nieco kandydatkę Frontu Narodowego Marine Le Pen. Francuskie MSW podało nowe dane dot. frekwencji.

Emmanuel Macron /PAP/EPA/YOAN VALAT /PAP/EPA

Powołując się na sondaż exit poll, RTBF informuje, że do południa Macron otrzymał 24 proc. głosów, a Le Pen 22 proc. Trzeci był konserwatysta Francois Fillon z 20,5 proc. głosów, a czwarty kandydat skrajnej lewicy Jean-Luc Melenchon - 18 proc.


RTBF nie podaje, kto przeprowadził ten sondaż. Nie ujawnia również, ilu ludzi zostało nim objętych.


Lokale wyborcze są otwarte do godz. 19, a w dużych miastach do 20. W samej Francji do tego czasu zabronione jest publikowanie rezultatów sondaży i częściowych wyników. 

Frekwencja do godziny 17 wyniosła 69,42 proc. i była nieco niższa niż o tej porze w poprzednich wyborach w r. 2012, kiedy głos oddało 70,59 proc. wyborców - podał resort spraw wewnętrznych.

Agencja AFP zaznacza, że frekwencja w obecnej pierwszej turze wyborów należy do najwyższych od 40 lat.

(mn)