Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande zaapelowali w Berlinie o solidarność wszystkich krajów Unii w sprawie przyjmowania uchodźców. Wezwali do przestrzegania unijnych przepisów regulujących przyjmowanie uchodźców, a prezydent Francji oświadczył, że Europie potrzebny jest jednolity system przyznawania azylu.

Uchodźcy koczujący na pasie ziemi niczyjej na granicy grecko-macedońskiej /GEORGI LICOVSKI /PAP/EPA

Francusko-niemieckie porozumienie oznacza, że Polska, będzie z pewnością musiała przyjmować kolejnych uchodźców. Prawdopodobnie co roku – kilka tysięcy osób.

Bruksela do końca roku ma przedstawić stały mechanizm rozdziału imigrantów. Trzeba będzie całkowicie wdrożyć unijne prawo azylowe, które gwarantuje cudzoziemcom np. bezpłatną pomoc prawną. Może też ulec zmianie system przyjmowania azylantów. Obecnie odpowiedzialność za rozpatrywanie wniosku azylowego spoczywa na pierwszym kraju Unii, którego granicę uchodźca przekroczył. Jednak Włochy i Grecja chcą, by odpowiedzialność spoczywała także na innych państwach.

Kanclerz Niemiec Angela Merkel i prezydent Francji Francois Hollande wezwali wczoraj w Berlinie wszystkie kraje UE do przestrzegania unijnych przepisów regulujących przyjmowanie uchodźców i rozpatrywanie wniosków o azyl.

Chodzi nie tylko o rejestrowanie imigrantów, lecz także o ustalenie minimalnych standardów dotyczących ich zakwaterowania i opieki zdrowotnej - powiedziała Merkel. Niemcy i Francja oczekują od wszystkich krajów członkowskich rzeczywistego wdrożenia w całości prawa azylowego - zaznaczyła szefowa niemieckiego rządu. Jej zdaniem konieczna będzie interwencja Komisji Europejskiej, jeżeli kraje UE nie będą dotrzymywały przyjętych ustaleń.

Hollande oświadczył, że Europie potrzebny jest jednolity system przyznawania azylu. Istnienie takiego systemu jest warunkiem utrzymania systemu swobodnego przemieszczania się na obszarze umowy z Schengen.

Merkel i Hollande opowiedzieli się za stworzeniem obowiązującej w całej UE listy krajów bezpiecznych. Wnioski obywateli tych krajów o azyl polityczny mogłyby być rozpatrywane w przyspieszonym tempie. Po odrzuceniu wniosku osoby takie mogłyby być szybko odsyłane do krajów pochodzenia. Obecnie kraje europejskie różnią się w ocenie wniosków o azyl składanych przez obywateli krajów Bałkanów Zachodnich.

Zdaniem Paryża i Berlina do końca roku w Grecji i we Włoszech powinny powstać punkty szybkiej rejestracji uchodźców (hotspots), w których pracowaliby też eksperci unijni i przedstawiciele innych krajów.

Berlin zarzuca innym krajom UE, że nie przestrzegają przepisów o azylu, nie rejestrując imigrantów i pozwalając im na przejazd do Niemiec. W tym roku w Niemczech liczba azylantów ma przekroczyć 800 tys.

(mpw)