Bernard Cazeneuve, minister spraw wewnętrznych Francji poinformował, że tamtejsze służby udaremniły zamach na żołnierzy w bazie marynarki wojennej w Tulonie. Po roku obserwacji aresztowano 25-letniego mężczyznę, znanego służbom specjalnym z radyklanych poglądów i kontaktów z islamistami, który próbował zgromadzić materiały potrzebne do przeprowadzenia ataku.

Bernard Cazeneuve, szef francuskiego MSW /PAP/EPA/LAURENT DUBRULE /PAP/EPA

Telewizja Canal Plus podała, że niedoszły zamachowiec pochodzi z Tulonu i został zatrzymany, gdy odbierał przesyłkę z Chin, w której znajdował się m.in. nóż bojowy.

Podczas przesłuchania mężczyzna rzekomo powiedział, że początkowo planował wyjazd na wojnę w Syrii, ale gdy władze odebrały mu paszport postanowił przeprowadzić atak na francuskiej ziemi. Stacja telewizyjna BFM podała, że przyznał się on także do utrzymywania kontaktów z dżihadystą z Państwa Islamskiego, obywatelem Francji, który obecnie przebywa w Syrii, m.in. w sprawie zakupu broni maszynowej.

Bernard Cazeneuve poinformował, że do tej pory, w ramach walki z terroryzmem, aresztowano we Francji 370 osób.

(mn)