​Gwałtowna polemika wokół planu stworzenia sądu w strefie tranzytowej paryskiego lotniska de Gaulle’a. Ma on ułatwić odsyłanie nielegalnych imigrantów, bez wpuszczania ich na terytorium Francji.

Zdjęcie ilustracyjne /YOAN VALAT /PAP/EPA

Przeciwko takiemu pomysłowi jest m.in. francuski rzecznik praw człowieka Jacques Toubon oraz liczne organizacje broniące uchodźców. 

Twierdzą, że stworzenie na lotnisku specjalnego sądu, który ma zacząć działać już za tydzień, nie da gwarancji rzetelnych procesów. Adwokaci mogą nie mieć warunków, by odpowiednio przygotować się do rozpraw.

Rząd odpowiada, że się nie ugnie, bo kiedy nielegalni imigranci wpuszczani są na terytorium Francji, to później często nielegalnie zostają w tym kraju. Policja ma bowiem trudności z ich odnalezieniem.

Sąd na lotnisku ma rozwiązać ten problem. Każdego miesiąca nowy organ ma wydawać orzeczenia o odsyłaniu do ojczyzny około pół tysiąca imigrantów, w przypadkach, kiedy interwencja sędziów jest konieczna.

(ł)