Poniedziałek, 13 czerwca 2011 (09:55)
We Francji ruszyło niezwykle skomplikowane przedsięwzięcie archeologiczne. Jeden z najlepiej zachowanych na świecie wraków statków z epoki starożytnego Rzymu zostanie wydobyty z dna rzeki Rodan. Płetwonurkowie potną go na kawałki, które zostaną wyciągnięte w kontenerach wypełnionych mułem i wodą.
/fot. Fot. Muzeum Departamentalne Starozytnego Arles
Wrak 31-metrowego statku sprzed ponad dwóch tysięcy lat jest częściowo pokryty rzecznym mułem, dzięki któremu - jak twierdzą naukowcy - zaskakująco dobrze się zachował. Specjaliści obawiają się, że nagłe wyciągnięcie go z dna na świeże powietrze może sprawić, że drewno ulegnie szybkiemu zniszczeniu. Dlatego też pokryte mułem kawałki pociętego statku przetransportowane zostaną w wypełnionych wodą kontenerach do laboratorium, gdzie zostaną pokryte substancjami ochronnymi. Dopiero później fragmenty starorzymskiej szkuty zostaną ze sobą posklejane i ten unikatowy eksponat będzie można zobaczyć w muzeum archeologicznym w Arles na południu Francji.
Artykuł pochodzi z kategorii:
Świat
Wasze komentarze (2)
Dokładnie, też liczę na zdjęcia znaleziska. Takie informacje są milion razy ciekawsze niż to gdzie, kto i po co milion razy zmienia partię.