Zwodził polskich robotników – znalazł się za kratkami. Francuski pracodawcy, który z prawie trzymiesięcznym opóźnieniem wypłacił pensje z odszkodowaniami około 50 Polakom, pracujący przy budowie hotelu w Eyne w Pirenejach, został umieszczony w areszcie tymczasowym.

Spektakularne zwycięstwo polskich robotników w konflikcie z francuskim pracodawcą. Od prawie trzech miesięcy nie dostawali pensji. Teraz – jak dowiedział się RMF FM – oprócz zaległych wynagrodzeń, każdy z nich dostanie dodatkowo 1 tys. euro odszkodowania. czytaj więcej

Francuska żandarmeria przeprowadziła również rewizję w jego firmie. Okazało się bowiem, że mężczyzna złamał zakaz prowadzenia działalności gospodarczej przez 10 lat, który nałożono na niebo po bankructwie jego pierwszego przedsiębiorstwa. Zarzuca się mu również, że część robotników zatrudniał nielegalnie.

W Eyne pracowało w sumie około 70 robotników z Polski. Około 20 z nich wróciło do kraju. Reszta przez ponad tydzień walczyła o zaległe pensje.

Francja przyjmuje liczną grupę pracowników sezonowych z Polski, zatrudnianych głównie w rolnictwie. Ich liczbę ambasada RP we Francji ocenia na 7 tysięcy, a francuskie źródła związkowe - na 22 tysiące.